aDzieje Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu w latach 1906 – 2019

Nie znamy okoliczności jej powstania, ale wiemy na pewno, że straż niebylecka założona została w listopadzie 1906r, o czym świadczy odnaleziony w Archiwum Bernardyńskim we Lwowie statut oraz dokumenty będące załącznikami do wniosku o jego rejestrację.

           Założycielami Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu byli dwaj tutejsi nauczyciele, a mianowicie kierownik ówczesnej szkoły powszechnej Teofil Tryczyński, pracujący tutaj od 10 września 1904r. do 1913r. oraz nauczyciel nadetatowy Józef Gonet, zatrudniony w Niebylcu od sierpnia 1906r. Bez wątpienia byli to przedstawiciele miejscowej inteligencji, która w owym czasie była główną siłą troszczącą się o rozwój kółek rolniczych, kas oszczędnościowo – pożyczkowych oraz różnych stowarzyszeń, w tym straży pożarnych. Założyciele straży przygotowali statut i przedstawili go Radzie Gminy w Niebylcu do zatwierdzenia, a ta przyjęła ów dokument na posiedzeniu w dniu 3 listopada 1906r. Następnie, ówczesny naczelnik gminy Ludwik Chłodnicki przesłał statut do c. k. Namiestnictwa we Lwowie z prośbą o jego zatwierdzenie i wpisanie do rejestru stowarzyszeń, zobowiązując się do używania sygnałów, mundurów i odznak starszeństwa przepisanych przez Krajowy Związek Straży Pożarnych. C. k.

                    Namiestnictwo dokonało rejestracji Towarzystwa Straży Pożarnej w Niebylcu w dniu 30 listopada 1906r, w II tomie rejestru stowarzyszeń na stronie 698, pod pozycją nr 20, a 8 grudnia powiadomione zostało o tym fakcie c. k. Starostwo w Strzyżowie.

                   W myśl statutu, Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu przyjęło na siebie obowiązki straży pożarnej gminnej i po myśli ustawy z dnia 10 lutego 1891r. o policji ogniowej wykonywało obowiązki w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej w charakterze zadań poruczonych.

               W myśl statutu Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu, pierwszych członków straży przyjmować mieli jej założyciele. Oni mieli też zwołać Walne Zgromadzenie i dokonać wyboru władz. Materiały źródłowe nie mówią nic o tym czy i kiedy takie zebranie się odbyło. Musiało się ono jednak odbyć, ponieważ towarzystwo istniało w 1911r, czego dowodzą dokumenty Krajowego Zjazdu OSP we Lwowie w 1913r, gdzie w wykazie straży pożarnych pod pozycją 208 zapisana została Ochotnicza Straż Pożarna w Niebylcu. Brak informacji o przebiegu zebrania konstytuującego władze Towarzystwa nie pozwala na ustalenie osób, które pełniły poszczególne funkcje. Fakt, że doniosłą rolę w założeniu straży pożarnej w Niebylcu odegrał ówczesny kierownik szkoły Teofil Tryczyński pozwala na domniemanie, że to właśnie jemu powierzono funkcję prezesa Towarzystwa.

             Źródła nic też nie mówią o umundurowaniu i wyposażeniu straży w przybory pożarnicze. Zapewne nie odbiegało ono od stosowanego ówcześnie, a więc używano do gaszenia pożarów sikawek, konwi drewnianych, wiader, bosaków, itp. Wodę dowożono zaprzęgami konnymi w drewnianych beczkach. O pożarach alarmowano uderzając w tzw. gongi, umieszczone na drzewie oraz w dzwony kościelne. Sygnałem alarmowym było również użycie specjalnej trąbki. Czynności tych w Niebylcu dokonywał Wojciech Kowalski. Umundurowanie, jeżeli w ogóle było, na pewno nie stanowiło kompletu, lecz dobierano je według możliwości finansowych.

              Zachowane dokumenty, w tym Kronika OSP Niebylec pozwalają na stwierdzenie, że początkowy okres działalności organizacji cechował pewien marazm i brak większej aktywności.
Pewne ożywienie w działalności straży nastąpiło po I wojnie światowej. Naczelnikiem został wówczas Wojciech Dobrowolski z Niebylca. Założono również niewielką orkiestrę strażacką. Od tej pory datuje się też tradycja pełnienia warty przy Grobie Pańskim.

              W 1928r. miał miejsce w Niebylcu wielki pożar, w wyniku którego spłonęło całe miasto. Dla jego upamiętnienia oraz ku przestrodze, ówcześni mieszkańcy miasta wybudowali na rynku pomnik św. Floriana, patrona strażaków. Pomnik ten wybudowano prawdopodobnie w miejscu starszej kapliczki lub figury, zaznaczonej na mapie katastralnej Niebylca z 1849r.

         Do kiedy funkcję naczelnika sprawował Wojciech Dobrowolski nie wiadomo, Wiadomo natomiast, że w 1929r. naczelnikiem niebyleckiej straży był Jan Kuśtek. Z zawodu był rolnikiem i mieszkał w Niebylcu, gdzie zmarł w 1937r. Funkcję naczelnika objął po nim Stanisław Dobrowolski i pełnił ją przez okres okupacji hitlerowskiej, aż do zakończenia II wojny światowej.

              W 1945r. na terenie już zbiorowej gminy Niebylec było dwie straże ogniowe – w Niebylcu i w Lutczy. Jednostki te liczyły łącznie 48 członków i posiadały 2 motopompy ręczne. Pierwszym powojennym komendantem niebyleckiej straży pożarnej był Bronisław Machowski. W styczniu 1952r. odbyło się walne zgromadzenie członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu poświęcone przyjęciu nowego statutu oraz wyborowi komendy straży. Zebraniu przewodniczył Stanisław Stachura, sekretarzem posiedzenia był Julian Krupa, a asesorami Andrzej Kozak i Tadeusz Machoś.

            Wyposażenie jednostki w tym okresie było bardzo ubogie. Posiadała ona 3 sikawki tłoczne – ręczne i drobny prymitywny sprzęt gaśniczy. Dzięki operatywności i zaangażowaniu komendanta do spraw technicznych Stanisława Stachury i dzięki hojności mieszkańców Niebylca, zakupiono motopompę M-800 wraz ze sprzętem towarzyszącym. Środki na ten cel uzyskano z organizowanych zabaw publicznych i innych imprez dochodowych. Jednostka nie miała odpowiedniej remizy, a posiadany sprzęt garażowany był w baraku wybudowanym na placu targowym w Niebylcu. Wożono go do pożaru wozem konnym, a usługi te świadczył Władysław Lubas z Niebylca, a po jego śmierci Władysław Dobrowolski z tej samej miejscowości.

              W grudniu 1957r. wybrano nowe władze towarzystwa. W skład zarządu weszli: Kazimierz Bednarski – prezes, Stanisław Stachura – naczelnik, Tadeusz Sikora i Stanisław Bogacki – członkowie zarządu, Stanisław Chuchla – skarbnik, Władysław Bobowski – sekretarz oraz Teofil Kowalski – gospodarz. Zebranie wybrało również komisję rewizyjną w składzie: Aleksander Dudek – przewodniczący, Andrzej Kozak i Jan Sołtys – członkowie. Wszystkie osoby wybrane do władz zamieszkiwały w Niebylcu z wyjątkiem Jana Sołtysa, mieszkańca Jawornika. W czasie zebrania po raz bodaj pierwszy podniesiono problem budowy remizy strażackiej, uznając, że dotychczasowe miejsce przechowywania sprzętu pożarniczego nie jest odpowiednie. Zebranie ustaliło składkę członkowską dla członków czynnych 2 zł. miesięcznie i dla członków wspierających 1 zł. To szczegółowe omówienie pierwszych składów osobowych zarządu OSP było konieczne dla zrozumienia zmian, jakie powstały po 1956r. Ukonstytuowane wówczas władze funkcjonować będą przez długie lata, a zmiany dotyczyć będą tylko niektórych osób.
W celu zapewnienia wody dla celów przeciwpożarowych, w 1954r. zbudowano na terenie niebyleckiego rynku basen, który istniał do roku 1959, kiedy to został rozebrany w związku z budową w tym miejscu nowej drogi do Rzeszowa.

                  W 1959r, po usilnych staraniach w Komendzie Powiatowej Straży Pożarnych w Strzyżowie, jednostka otrzymała swój pierwszy samochód marki Dodge 34. Posiadany pojazd nie spełniał jednak oczekiwań strażaków, ulegał częstym awariom, był niewygodny i z trudem można nim było dojechać do pożaru, dlatego też jednostka czyniła dalsze starania o odpowiedni wóz bojowy. Na przełomie lat 1961/1962 OSP Niebylec otrzymała samochód GAZ – 67, płacąc za niego kwotę 10 000 zł. Od tej pory, używano dwu samochodów, chociaż obydwa były w nienajlepszym stanie technicznym. W 1962r. wybudowano również z własnych, strażackich funduszy suszarnię na węże, na której zamontowano syrenę alarmową. Budowę przeprowadzono systemem gospodarczym, wykorzystując jako konstrukcję słupy wysokiego napięcia, o które postarał się druh Stanisław Korab. OSP współpracowała z miejscowym kółkiem rolniczym od chwili jego powstania, umożliwiając mu lokalizację na swoim terenie śrutownika i korzystanie z prądu elektrycznego. Za usługę tą kółko rolnicze płaciło OSP czynsz w wysokości 750 zł za okres dwóch lat. Pierwszym kierowcą i mechanikiem OSP Niebylec został Mieczysław Jan Stachura z Niebylca, syn Stanisława, naczelnika jednostki. W okresie tym OSP liczyła 20 członków czynnych, a jej wyposażenie obok wspomnianego już samochodu i motopompy stanowiły: węże tłoczne typu BG 240 mb i CG 120 mb, sikawka ręczna, 1 drabina ciężko przystawna, 2 drabiny lekko przystawne, 1 drabina słupowa, łomy, bosaki i toporek. Wcześniejsze przeprowadzenie elektryfikacji umożliwiło zamontowanie elektrycznej syreny alarmowej. Zasięg terytorialny jednostki wynosił 11 km. Brała ona udział w powiatowych zawodach pożarniczych, zajmując zawsze punktowane lokaty. Jednostka uczestniczyła w wielu akcjach gaśniczych, m. in. w Gwoźnicy Górnej, Baryczce, Niebylcu, Jaworniku, Krasnej i Żyznowie. Strażacy posiadali 16 mundurów sukiennych. Wówczas to przekwalifikowano jednostkę z typu „M” na typ „S”, a zaopatrzenie wodne stanowiły miejscowe potoki Gwoźnica, Jawornik i Gwoździanka.
Stan liczbowy jednostki w pierwszej połowie lat 60 tych nie uległ zasadniczym zmianom i wynosił przeciętnie 20 członków czynnych i 9 wspierających. Głównymi problemami trapiącymi ówczesny zarząd organizacji było wyposażenie jednostki, uzyskanie praw własnościowych do remizy oraz jej rozwój osobowy poprzez utworzenie drużyny młodzieżowej, ponieważ średnia wieku strażaków ciągle wzrastała i w roku 1965 wyniosła 42 lata.

               Rok 1964 był bardzo pomyślny dla niebyleckich strażaków. Dzięki permanentnie czynionym zabiegom jednostka otrzymała wreszcie bezpłatnie z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnych w Rzeszowie odpowiedni samochód pożarniczy marki Star 25. Był to pojazd nowy, typowy, przystosowany do akcji gaśniczej, nie wymagający żadnego remontu. Otrzymanie tego samochodu było dla wszystkich strażaków spełnieniem ich marzeń oraz podnosiło rangę i znaczenie jednostki w środowisku. Teraz już druhowie nasi mogli bez kompleksów, z otwartą przyłbicą startować w zawodach pożarniczych i nie stać od samego początku na pozycji straconej. Wówczas to, na terenie obecnej gminy było dwie jednostki OSP, dysponujące wozami bojowymi. Był to właśnie Niebylec oraz Lutcza. W celu poprawy zaopatrzenia w wodę po zlikwidowaniu basenu przeciwpożarowego, w 1962r. wybudowano w Niebylcu zastawkę wodną, za ogólną kwotę 6 000 zł, z czego udział ludności wyniósł 2 000 zł. Zastawek takich planowano 12, jednak zapewne ze względów finansowych plan spełzł na niczym.

           Jednostka od wielu miesięcy przygotowywała się do obchodów 60 rocznicy założenia organizacji oraz uroczystości wręczenia jej sztandaru. Całością spraw organizacyjnych kierował Komitet Obchodów 60 lecia powstania OSP Niebylec, w skład którego weszli przedstawiciele jednostki oraz ówczesnych władz lokalnych. Sztandar ufundowany został przez miejscowe społeczeństwo, a ofiarodawcy wywodzili się spośród mieszkańców Niebylca, Blizianki i Gwoździanki, sąsiednich jednostek straży pożarnej, parafii znajdujących się na terenie gromady, a więc parafii Niebylec i Blizianka oraz spośród miejscowych instytucji i zakładów pracy. Łącznie zebrano kwotę 13 881,50 zł, a przeliczenia dokonała komisja powołana przez Komitet Obchodów 60 lecia OSP, w składzie: Władysław Kawalec, Kazimierz Antonik i Marian Stasiowski. Z uzyskanych środków zakupiono w Wojskowym Przedsiębiorstwie Handlowym w Rzeszowie sztandar z trzema szarfami za kwotę 9294 zł, który przekazano do wyhaftowania siostrom służebniczkom w Starej Wsi k/ Brzozowa. Uroczystość wręczenia sztandaru odbyła się w dniu 23 maja 1965r, a udział w niej wzięli przedstawiciele powiatowych i gromadzkich władz polityczno – administracyjnych, przedstawiciele KP Straży Pożarnej w Strzyżowie, sąsiednich jednostek oraz miejscowe społeczeństwo.

             Po wręczeniu sztandaru, jednostki straży pożarnej przy dźwiękach miejscowej orkiestry parafialnej na czele z jednostką niebylecką przedefilowały w okolice świetlicy gromadzkiej (dawnego domu Strzelca), gdzie odbyła się uroczystość wbijania gwoździ w drzewiec sztandaru. Czynność tę nadzorował przewodniczący Gromadzkiego Komitetu FJN Tadeusz Sieczkowski. Cała uroczystość miała bardzo podniosły charakter, ponieważ po raz pierwszy w powiecie wręczano sztandar jednostce OSP. Była to jednak uroczystość świecka, ponieważ w ówczesnej sytuacji politycznej zakazano strażakom wchodzenia do kościoła w umundurowaniu i szyku bojowym.

               W dniu 31 grudnia 1964r. dokonano zmiany Zarządu OSP. Po przeprowadzeniu wyborów, w skład zarządu weszli: Kazimierz Bednarski jako prezes, Stanisław Stachura jako naczelnik, Józef Sołtys s. Kazimierza jako sekretarz, Julian Krupa jako skarbnik oraz Mieczysław Kudła i Teofil Kowalski jako członkowie.
W lutym 1969r, po wielu staraniach i zabiegach doszło do powołania w Niebylcu młodzieżowej drużyny OSP. W jej skład weszli: Roman Bednarski, Stanisław Chuchla, Jerzy Ciuba, Marian Czurczak, Stanisław Delikat, Andrzej Kowalski, Wiesław Kozak, Piotr Lubas, Jan Lutak, Leszek Sołtys i Ryszard Stasiowski. Od tej pory młodzież strażacka doskonaliła swoje rzemiosło, biorąc udział w zawodach drużyn młodzieżowych, akcjach bojowych, godnie zastępując starsze pokolenia.

                 W 1972r. OSP Niebylec poniosła stratę. W sierpniu tegoż roku zmarł długoletni działacz strażacki druh Julian Krupa, a w roku 1975 druh Tadeusz Sikora.

            Zasadnicze zmiany w ochronie przeciwpożarowej nastąpiły po 1990r, kiedy to reaktywowano samorząd terytorialny, a ochronę przeciwpożarową wpisano w zakres jego kompetencji. Zmiana systemu politycznego i pierwsze wolne wybory odideologizowały straże pożarne, pozwoliły na kultywowanie tradycji strażackich i publiczne czczenie patronów oraz na uczestniczenie jednostek strażackich w życiu publicznym, w tym również na publiczny udział w uroczystościach kościelnych. Od tej pory niebylecka straż pożarna, obok innych jednostek, systematycznie bierze udział w uroczystościach państwowych i kościelnych. Uświetnia więc uroczystość 3 Maja, Święto Niepodległości, uroczystość Bożego Ciała oraz dzień odpustu 4 maja, będący zarazem Dniem Strażaka. Zmiany te symbolizowała korekta sztandaru, polegająca na wykonaniu korony dla godła państwowego jakim jest biały orzeł na czerwonym tle oraz napisu na awersie o treści: „W służbie Bogu i Ojczyźnie”.

              Samorządność nadała nowy impuls do działania, a jej wymiernym efektem było wybudowanie i oddanie do użytku domu wieloczynnościowego w Niebylcu, w którym mieści się również nowoczesna remiza strażacka. W maju 1995r. organizacja obchodziła uroczystość 90. rocznicę swego istnienia. Ceremonia rozpoczęła się uroczystą mszą świętą w miejscowym kościele parafialnym, celebrowaną przez księdza proboszcza Stanisława Stęchłego. W uroczystości udział wzięli prezes Zarządu Wojewódzkiego ZOSP w Rzeszowie Zygmunt Dytko, prezes Zarządu Gminnego ZOSP w Niebylcu Zenon Borowski, przewodniczący Rady Gminy Niebylec, Edward Ciuba, Zarząd Gminy Niebylec z wójtem Markiem Strzałą na czele, przedstawiciele okolicznych jednostek OSP oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy Niebylca i okolic. Po mszy świętej, prezes ZW ZOSP udekorował sztandar jednostki złotym medalem „Zasłużony dla Pożarnictwa”. Uroczystość była okazją uhonorowania strażaków niebyleckich odznaczeniami korporacyjnymi.

              W styczniu 1996r. na zebraniu sprawozdawczo – wyborczym, dokonano zmian w zarządzie jednostki. Od tej pory tworzyli go: Wacław Krupa s. Juliana – prezes, Jerzy Ciuba – naczelnik, Stanisław Knaź – sekretarz, Józef Sołtys s. Ludwika – skarbnik, Emil Wesołowski – gospodarz. Wybrano również komisję rewizyjna w składzie: Jan Kołodziej – przewodniczący oraz Mieczysław Kudła i Ryszard Stasiowski – członkowie.

              W tym samym roku jednostka wzbogaciła się o nowy samochód. Był to Star 244, który po przystosowaniu do akcji gaśniczych służł jednostce. Strażacy niebyleccy dbają również o inne wyposażenie jednostki. Na przestrzeni kilku lat zakupiono bowiem 2 aparaty powietrzne, 4 komplety ubrań ognioodpornych, motopompę pływającą, pilarkę spalinową, uzupełniono braki w umundurowaniu i wiele innych drobnych sprzętów. W samym 1996r. jednostka wzbogaciła się o radiostację Motorolla, radiostację nasobną „Alico”, agregat prądotwórczy firmy Honda oraz 4 reflektory o mocy 500 W każdy. Oprócz wymienionego wyżej sprzętu, jednostka posiadała 23 mundury wyjściowe, 11 mundurów bojowych, 1 komplet odzieży specjalnej, 8 kompletów dresów, 9 czapek, 10 par butów skuterów, 8 hełmów bojowych, 3 motopompy, 240 mb węży W-52, 800 mb węży W-75. Większa część środków na zakup owego wyposażenia przeznaczona została z budżetu Gminy, chociaż udział środków własnych i władz strażackich też nie był bagatelny. Niezależnie od tego jednostka poniosła duży wysiłek w urządzenie nowej remizy, do której przeprowadzono się w 1997r. Między innymi zdemontowano i zamontowano na nowym budynku syrenę alarmową, wykonano regały, posadzki, urządzono łazienkę, natrysk i pomieszczenia socjalno – biurowe. Koszty tych robót ponoszone były przez Gminę, a w pracach wyróżniali się druhowie: Stanisław Korab, Wacław Krupa, Kazimierz Dziki, Marek Gajewski, Leszek Jasiński, Lucjan Bliźniak, Roman Stachura i wielu innych.

       W 1997r. powołano Młodzieżową Drużynę Pożarniczą, w składzie: Tomasz Bednarski, Tomasz Kowalski, Damian Knaź, Sławomir Knaź, Wadim Lubas, Tomasz Szurlej i Paweł Wasilewski.
W 2000r. w ramach jednostki OSP utworzono sekcję ratownictwa technicznego. Uznano bowiem, że istniejący stan zagrożenia wypadkami drogowymi wymaga działań nadzwyczajnych, a posiadany potencjał kadrowy pozwala na realizację tych zamierzeń. Dzięki ZG ZOSP RP, Gminie Niebylec, firmom ubezpieczeniowym oraz innym firmom prywatnym zakupiono odpowiedni samochód marki POLONEZ Truck, dostosowano go do działań ratowniczych oraz wyposażono w odpowiedni sprzęt.

             Jednym z ostatnim nabytków miejscowej ochotniczej straży pożarnej jest samochód dla sekcji ratownictwa technicznego marki Ford. Jednostka otrzymała ów pojazd w 2003r. z limitu 220 pojazdów przeznaczonych przez Komendę Główną dla jednostek strażackich z Polski południowo – wschodniej. Warunkiem otrzymania pojazdu była wpłata 50% jego wartości ze środków własnych, drugą połowę natomiast pokryć miał Zarząd Główny ZOSP RP. Rozpoczęły się więc starania i zabiegi o środki na udział własny, ponieważ jednostka nimi nie dysponowała, a możliwość zdobycia pojazdu była zachęcająca. Znaleziono jednak rozwiązanie, w myśl którego decyzją wójta Gmina zobowiązała się przekazać OSP Niebylec środki na udział własny, a w zamian miała przejąć poloneza Trucka. Tak też się stało i w dniu 12 grudnia 2003r. delegacja niebyleckich strażaków w składzie: Wacław Krupa, Jerzy Ciuba, Emil Wesołowski i Lucjan Bliźniak, przejęła ów pojazd na placu jasnogórskim w Częstochowie. Uroczystość przekazania poprzedzona została mszą świętą i poświęceniem samochodów.

                      Ochotnicza Straż Pożarna w Niebylcu przez cały okres swego istnienia dba o rozwój osobowy i materialny jednostki. Szczególnie jest to widoczne w ostatnim 10 leciu. W 1995r. organizacja liczyła 35 strażaków czynnych oraz 14 członków wspierających. W skład jednostki wchodziła 1 kobieta. Łącznie więc w sprawy strażackie zaangażowanych było 50 osób. W 1999r. członków czynnych było 44, wspierających 14 i 2 kobiety, łącznie 60 osób, natomiast w roku 2003 liczba członków czynnych wyniosła 43, wspierających 10, kobiet nadal było 2. Również bardzo dobrze przedstawia się wyszkolenie strażaków: w 2002r. przeszkolonych było 3 operatorów sprzętu, 2 dowódców drużyn i 25 szeregowców OSP.

                  Przełom lat 80 tych i 90 tych to czas, w którym wielu niebyleckich strażaków odeszło na wieczną wartę. Pierwszym był druh Władysław Bobowski, zmarły w grudniu 1984r, w przeszłości sekretarz jednostki. W styczniu 1994r. zmarł druh Wincenty Kudła, wieloletni członek OSP, pełniący różne funkcje w zarządzie jednostki. W latach 1948 – 50 był wójtem Gminy Niebylec, a później radnym ówczesnej Gminnej Rady Narodowej w Niebylcu. W lutym tegoż roku zmarł natomiast druh Kazimierz Bednarski, prezes jednostki od 1957r. aż do roku 1984. Następnym, którego śmierć wyrwała ze strażackich szeregów był druh Teofil Kowalski, bardzo aktywny członek OSP, wieloletni gospodarz jednostki. W maju 1996r. zmarł druh Jan Sołtys. Był długoletnim członkiem OSP Niebylec, pracownikiem Prezydium Gminnej, później Gromadzkiej Rady Narodowej, następnie Urzędu Gminy, a nade wszystko człowiekiem prawym, uczynnym i wielkiego serca. Był pomysłodawcą i założycielem kroniki parafialnej, kroniki OSP Jawornik – wsi w której mieszkał i OSP Niebylec. Kroniki te prowadził aż do swej śmierci. We wrześniu 1996r. po długoletniej chorobie zmarł druh Stanisław Chuchla, a w rok później odszedł z szeregów strażackich najstarszy wiekiem i stażem druh Stanisław Stachura. W pogrzebie udział wzięły poczty sztandarowe straży pożarnych, kombatantów oraz liczne rzesze mieszkańców i przyjaciół. Lipiec 1999r. to czas śmierci druha Ludwika Boska, członka OSP Niebylec od 1974r. Do 1995r. pełnił funkcję skarbnika, w 1982r. odznaczony został odznaką „Wzorowy Strażak”, a w 1985r. srebrnym medalem „Zasłużony dla Pożarnictwa”. W październiku 1999r. zmarł jeden z najstarszych członków OSP Niebylec, druh Jan Sieczkowski. Był członkiem Zarządu Związku Strzeleckiego w Niebylcu, który to Związek w 1937r. zainicjował budowę Domu Strzelca, uczestnikiem II wojny światowej, a po wojnie jednym z założycieli i wieloletnim członkiem zarządu Rolniczej Spółdzielni Wytwórczej „Zwycięstwo” w Niebylcu. Cztery lata później, bo 30 październiku 2003r. odszedł na wieczny spoczynek druh Henryk Szpond, członek wspierający niebyleckiej straży, w latach 70 tych sekretarz Zarządu Gminnego ZOSP, były naczelnik gminy, długoletni kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Niebylcu. Ostatnimi z tej smutnej listy są druh Stanisław Korab, zmarły w lutym 2004r, druh Emil Wesołowski, zmarły 14 czerwca 2005r, najstarszy niebylecki strażak druh Józef Kata, który odszedł 22 czerwca br. oraz druh Tadeusz Magiera. Byli to ludzie pracowici, uczynni i bardzo użyteczni dla jednostki.

                 Ważną rolę w życiu jednostki odgrywają zawody strażackie. Pozwalają one jednostce poznać swoją wartość, a w zmaganiach z innymi ocenić swe umiejętności i nabyć nowe doświadczenia. Zawody strażackie są próbą przed prawdziwą akcją bojową. Niebyleccy strażacy od dawien dawna brali w nich udział. Niestety nie zachowały się dokumenty, świadczące o uczestnictwie w zawodach w okresie II Rzeczypospolitej czy w okresie wcześniejszym. Udokumentowany jest natomiast okres po II wojnie światowej. Wówczas strażacy z Niebylca startowali w zawodach systematycznie, uzyskując zawsze wysokie lokaty. Największym osiągnięciem jednostki w tym zakresie był start w zawodach wojewódzkich w Krzeszowie 2 lipca 2000r, kiedy to OSP Niebylec reprezentowała cały powiat strzyżowski. Ekipa z Niebylca wyjechała w składzie: Wacław Krupa, Jerzy Ciuba, Lucjan Bliźniak, Marcin Czurczak, Roman Stachura, Marcin Kołodziej, Leszek Jasiński i Emil Wesołowski. Jednostka nie odniosła rewelacyjnych wyników, ale na 25 startujących drużyn, uplasowała się na 6 miejscu.

                 Obecnie niebylecka straż pożarna ma nowy zarząd, wybrany w styczniu 2006r, a jego skład osobowy jest następujący: Wacław Krupa – prezes, Antoni Chuchla – wiceprezes, Paweł Noster – naczelnik, Kazimierz Dziki – zastępca naczelnika, Stanisław Knaź – sekretarz, Józef Sołtys s. Ludwika – skarbnik, Antoni Stasiowski – członek Zarządu, Marek Gajewski – członek Zarządu gospodarz, Lucjan Bliźniak – członek Zarządu odpowiedzialny za drużynę młodzieżową.

                  Niewątpliwie wydarzeniem roku 2006 była uroczystość 100. rocznicy założenia jednostki, obchodzona 9 lipca tegoż roku. Wprawdzie OSP w Niebylcu założoną została w listopadzie 1906 r., bo wówczas dokonano rejestracji stowarzyszenia w ck. Namiestnictwie we Lwowie, ale wydawało się nam, tzn. ówczesnemu zarządowi, że miesiące letnie są najbardziej odpowiednie dla zorganizowania takiej uroczystości.

            Przygotowania do tak ważnego i bezprecedensowego wydarzenia – OSP Niebylec jest bowiem obok Strzyżowa najstarszą jednostką w powiecie i okolicy – trwały od wielu miesięcy poprzedzających niebyleckie święto. Były to zarówno prace remontowe – malowanie samochodu pożarniczego, wykonano gabloty na sztandary, wymieniono drzwi wejściowe do remizy, poddano remontowi i malowaniu drzwi garażowych, porządkowe – uporządkowano pomieszczenia dawnej remizy, zakupiono wieszaki, telewizor i DVD, krzesła i sukno na stoły, wreszcie uporządkowano obejście i zamontowano maszt obok pomnika św. Floriana, ale także podjęto szereg prac przygotowawczych. Zastanawiano się nad tym jak zorganizować taką uroczystość, tym bardziej, że chciano, aby to wydarzenie, przeszło do historii nie tylko jednostki, ale także całej miejscowości i aby stanowiło ono trwały element  świadomości społecznej naszych rodaków. Podjęto zatem starania o zapewnienie środków finansowych – jednym ze źródeł była składka członków stowarzyszenia, ustalono listę gości, przygotowano zaproszenia, a druh Antoni Chuchla napisał na tę okazję książkę pt. Zarys dziejów Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebylcu, w której przedstawił historię jednostki na tle historii ruchu pożarniczego w ogóle. Książka została wydana przez gminę Niebylec i była ofiarowana zaproszonym gościom wraz z zaproszeniem. Podjęto także decyzję o wykonaniu nowego sztandaru. Poprzedni bowiem wręczony został jednostce w 1965 r., w innych realiach społeczno-politycznych, a nowy sztandar miał symbolizować dokonane zmiany, świadcząc jednocześnie o pewnej ciągłości historycznej. Ustalono wygląd i treść sztandaru oraz zlecono jego wykonanie p. Elżbiecie Markockiej ze Strzyżowa.

            Lista gości była imponująca. Oczywiście osobami najważniejszymi byli mieszkańcy Niebylca, rodziny strażaków oraz wdowy po zmarłych druhach. Zaproszeni zostali wszyscy. Wśród gości honorowych wymienić należy: delegację strażaków z Ukrainy na czelez komendantem straży pożarnej z Mościsk, majorem Jurijem Blagutą, posła na Sejm RPi jednocześnie prezesa Zarządu Głównego ZOSP Waldemara Pawlak, ówczesnego posła na Sejm RP Jana Burego, I wicewojewodę podkarpackiego Roberta Godka, prezesa Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP w Rzeszowie Janusz Koniecznego, starostę strzyżowskiego Jana Stodolaka i wicestarostę Zbigniewa Koraba, burmistrza Strzyżowa i zarazem prezesa Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP Marka Śliwińskiego, komendanta powiatowego PSP Bogdana Brodę, wreszcie przewodniczącego Rady Gminy Niebylec Witolda Kozę oraz ówczesnego wójta Marka Strzałę, a także prezesa Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP w Niebylcu Adama Błądzińskiego i komendanta gminnego OSP Stanisława Daszykowskiego. Obecni byli także komendanci i prezesi instytucji powiatowych, a także niebyleccy kapłani – ówczesny proboszcz ks. Stanisław Stęchły oraz ówczesny wikariusz ks. Grzegorz Półtorak.

            Tę radosną atmosferę święta niebyleckich druhów zmąciła śmierć najstarszego strażaka w gminie Niebylec, członka jubilatki, dha Józefa Katy. Druh Józef zmarł 25 czerwca 2006 r., a w niedzielę 27 czerwca tegoż roku odbył się jego pogrzeb, w którym uczestniczyły także inne jednostki z gminy.

            Uroczystość rozpoczęła się mszą św. koncelebrowaną w kościele parafialnym w Niebylcu, której przewodniczył ówczesny proboszcz niebylecki ks. Stanisław Stęchły; współkoncelebransami byli: ks. Jan Krynicki – kapelan wojewódzki strażaków, ks. Bogusław Bogaczewicz – kapelan powiatowy i ks. Artus Grzęda – kapelan gminny. W trakcie uroczystej mszy św. dokonano poświecenia nowo wykonanego sztandaru.

            Po mszy świętej odbył się na niebyleckim rynku uroczysty apel, w którym udział wzięli licznie zgromadzeni mieszkańcy Niebylca oraz zaproszeniu goście. Po odegraniu hymnu państwowego, złożeniu meldunku oraz wciągnięciu flagi na maszt, prezes jednostki dh Wacław Krupa przedstawił jej historię, po czym przemawiali goście honorowi, a następnie prezes Waldemar Pawlak w asyście prezesów niższych szczebli wręczył druhom odznaczenia i odznaki resortowe. W dalszej kolejności oficjele wbijali gwoździe do sztandaru i wpisywali się do księgi pamiątkowej, a wszystko odbywało się podczas pięknej i bardzo upalnej pogody. Po apelu wszyscy udali się do miejscowego Domu Kultury na uroczysty obiad, a potem zabawę do białego rana.

            Tak ważny i znaczący jubileusz skłonił niebyleckich druhów do złożenia pewnego wotum, jako formy dziękczynienia za 100 lat funkcjonowania Towarzystwa pożarniczego w Niebylcu. Ustalono, że będzie to dar dla miejscowego kościoła parafialnego, ale długo zastanawiano się nad tym, co miałoby to być. Była to sprawa dość skomplikowana, ponieważ chcieliśmy ufundować rzecz niebanalną, która jednak musiała odpowiadać wymogom liturgicznym i która byłaby do zaakceptowania przez ówczesnego księdza proboszcza (ks. Stanisław Stęchły), a ten – trochę o tym wiedzieliśmy, ale dobitnie przekonaliśmy się później – jest nie tylko znakomitym estetą, który lubi prostotę i surowe wnętrza, ale także potrafi wyważyć ile powinno być pierwiastka ludzkiego, materialnego w tym co duchowe, Boskie. Padały różne propozycje, wreszcie postanowiono zakupić dwa piękne wazony do ołtarza głównego, wykonane z metalu przez artystę metaloplastyka. Po przywiezieniu ich do Niebylca i ustawieniu przy ołtarzu, ksiądz proboszcz stwierdził, że są piękne, ale nie mogą stań przy ołtarzu głównym, ponieważ odrywałyby uwagę od tego co najważniejsze – od Najświętszego Sakramentu w tabernakulum. Ksiądz proboszcz zwrócił druhom uwagę, że w ołtarzu głównym nie może być nic, co przesłaniałoby Najświętszy Sakrament. Była to dla nas bardzo ważna nauka. W związku z tym zdecydowano jako wotum, ufundować stacje Drogi Krzyżowej, które miały być ustawione wokół kościoła parafialnego.

            Projekt ufundowania stacji Drogi Krzyżowej – wg pomysłu prezesa jednostki Wacława Krupy i Kazimierza Dzikiego – zrealizowany został dopiero w końcu 2007 r., a gotowe stacje zostały ustawione w marcu 2008 r. i poświęcone w Wielki Piątek tegoż roku. Przedsięwzięcie było bardzo trudne i kosztowne (pełne koszty ponieśli wyłącznie druhowie z niebyleckiej OSP), dlatego wymagało bardzo dużego zaangażowania wszystkich strażaków. Jesienią 2007 r. zakupiono stal, pocięto ją na elementy i ozdobne wzory, które następnie poddano spawaniu, aby osiągnąć zamierzoną całość. Kolejnym etapem pracy było czyszczenie i szlifowanie metalowych łączeń. Prace powyższe wykonywali druhowie: Wacław Krupa, Kazimierz Dziki, Stanisław Knaź, Antoni Stasiowski, Leszek Jasiński, Marek Gajewski, Bartek Kasprzyk, Ryszard Stasiowski, Lucjan Bliźniak, Damian Panocha, Maciej Noster, Karol Bujak, Bartosz Sołtys, Paweł Bosek, Rafał Krupa i Łukasz Antonik. Część elementów był czyszczona i szlifowana w garażu u Józefa Sołtysa w Niebylcu (ojca Bartka Sołtysa). Prace te wykonywali druhowie: Józef Sołtys, Józef Sołtys (skarbnik), Antoni Chuchla, Michał Chuchla, Ryszard Marszałek.

            Od roku 2006 OSP Niebylec, przez kilka lat uczestniczyła w konkursie „Strażacy na Medal”, organizowanym przez gazetę codzienną „Nowiny”. Konkurs polegał na tym, że zgłaszające się jednostki były prezentowane w gazecie, a następnie czytelnicy mogli głosować na uczestniczące w konkursie drużyny, wysyłając SMS, listy lub zgłoszenia pocztą elektroniczną. Wygrywały te jednostki, które otrzymały najwięcej głosów, a nagrodą w konkursie były różne przybory pożarnicze. W pierwszej edycji OSP Niebylec zajęła 3. miejsce ex aequo z drużynami z Cholewianej Góry i Jabłonicy Polskiej. Miejsce I zajęła jednostka z Woli Zarczyckiej, a miejsce 2. z Górna.  Nagrody zwycięzcom wręczono podczas festynu w Markowej, tam również dokonano podsumowania konkursu. W czasie festynu, jego uczestnicy wzięli udział w konkursach sprawnościowych, w których jedną z nagród – maskotkę misia strażaka – zdobył dh Rafał Krupa, a dh Arkadiusz Kawalec wylosował zgrzewkę piwa. Druhowi Arkowi sprzyjało wówczas szczęście, ponieważ w losowaniu „Nowin” wśród uczestników plebiscytu wylosował dekoder wraz z anteną satelitarną, które przekazał jednostce. W konkursie „Strażacy na Medal”, organizowanym w roku 2008 OSP Niebylec zajęła II miejsce, uzyskując 2949 głosów, miejsce I przypadło OSP Nowa Dęba, która otrzymała 3565 głosów. Tym razem nagrodą były dwa węże i prądownica.

            W roku 2006 na szczęście nie zanotowano zbyt wielu pożarów, co jest zjawiskiem charakterystycznym od kilku już lat. Otóż obserwuje się systematyczną zmianę rodzaju zdarzeń, do których są wzywani strażacy, co powoduje konieczność adekwatnego dostosowania się straży pożarnej do tych zdarzeń. Coraz rzadziej druhowie wyjeżdżają do pożarów, a co częściej do wypadków drogowych, powodzi, poszukiwań zaginionych, likwidacji oblodzeń itp. W przywołanym już 2006 r. jednostka dwukrotnie wyjeżdżała do pożaru w Niebylcu.

            Niebawem po jubileuszu jednostki w 2006 r., postanowiono odnowić wyposażenie i unowocześnić posiadany sprzęt. Sytuacja w gminie sprzyjała temu zamiarowi, wszak w 2006 r. nastąpiła zmiana na stanowisku wójta. Marka Strzałę, któremu jednostka wiele zawdzięczała, zastąpił dotychczasowy wicestarosta strzyżowski, mieszkaniec Konieczkowej Zbigniew Korab, który – zdaniem wielu – bardziej sprzyjał ochotniczym strażom pożarnym. Pierwsze spotkanie z nowo wybranym wójtem odbyło się 3 maja 2007 r., po spotkaniu z bracią strażacką z całej gminy, które Zbigniew Korab zainicjował. Omówiono wówczas sprawę zakupu modułu gaśniczego i aparatów tlenowych oraz podjęto decyzję o wycofaniu z użytkowania aparatów dotychczasowych. Postanowiono zakupić z funduszy gminnych dwa nowe aparaty powietrzne, wyposażone w czujniki bezruchu oraz moduł gaśniczy (15 800 zł. przeznaczono na ten cel ze środków wiejskich, pozostałych z gazyfikacji wsi). Podjęto także pierwsze rozmowy o zakupie nowego samochodu pożarniczego dla jednostki. Celowi temu miało także służyć spotkanie zarządu jednostki z komendantem wojewódzkim PSP Andrzejem Stopą, które odbyło się w Niebylcu w dniu 31 maja 2007 r. Rozmowy z wójtem poświecone zakupowi nowego samochodu pożarniczego kontynuowano także w grudniu tegoż roku. Jednostka była doceniana, najwyraźniej cieszyła się szacunkiem i uznaniem władz, ponieważ w lipcu 2007 r. otrzymała nagrodę honorową, przyznaną przez wójta gminy Niebylec, Zbigniewa Koraba, który od tej pory przyznaje takie nagrody wyróżniającym się osobom lub instytucjom w różnych kategoriach. OSP Niebylec otrzymała nagrodę w kategorii „Bezpieczeństwo publiczne”.

          Lata 2007-2009 zapisały się bardzo smutno w dziejach jednostki, wszak straciliśmy wielu oddanych druhów, którzy mogli jeszcze żyć i pracować dla niebyleckiej społeczności. 11 marca tegoż roku zmarł jeden ze znanych i lubianych strażaków, Ryszard Antonik. W jego pogrzebie gremialnie udział wzięli nie tylko druhowie z macierzystej jednostki, ale także członkowie sąsiednich jednostek.

              Jeszcze nie przebrzmiały echa dzwonów po odejściu ś. p. Ryszarda, a już doszła nas wieść o śmierci naszego ukraińskiego przyjaciela Stefana Popowicza. Kim był Stefan? Otóż był on dziennikarzem, założycielem i kustoszem Muzeum Pożarnictwa w lwowskiej obwodowej straży pożarnej, pisarzem który opisał funkcjonowanie straży pożarnej w obwodzie lwowski, nie zdążył tego uczynić w odniesieniu do obwodu tarnopolskiego i stanisławowskiego. Do Niebylca po raz pierwszy zawitał w 2004 r. ze Zbigniewem Stachurą, po wcześniejszym uzgodnieniu z Antonim Chuchlą, który poszukiwał wówczas kontaktu we Lwowie, w związku z zamierzoną kwerendą archiwów lwowskich. Była to krótka, jednodniowa wizyta, w której uczestniczył także Władysław Tabasz, wiceprezes ZOW ZOSP w Rzeszowie. Goście odwiedzili Muzeum Pożarnictwa w Starej Wsi, spotkali się w domu u A. Chuchli i każdy pojechał w swoją stronę. Był to krótki czas, ale już wówczas nawiązała się nić przyjaźni między Stefanem Popowiczem, a Antonim Chuchlą. W kolejnych latach ten ostatni przebywał w domu Stefana pracując w archiwach lwowskich, Stefan przyjeżdżał do Niebylca i w czasie jednego z takich pobytów został zapoznany z jednostką OSP Niebylec. W sierpniu 2007 r. Antoni Chuchla pojechał do Lwowa wraz z ówczesnym wikariuszem niebyleckim, ks. Stanisławem Ziajorem i obaj gościli u Stefana. Miesiąc po tej wizycie, żona Stefana – Luba podała telefoniczną wiadomość o śmierci Stefana 6 września 2007 r. Bardzo szybko – staraniem dha Antoniego Chuchli – zorganizowano wyjazd na pogrzeb, w składzie: Antoni Chuchla, Stanisław Knaź, ks. Stanisław Ziajor, Józef Sołtys s. Ludwika i Józef Sołtys s. Władysława. Był także Zbigniew Stachura z Przemyśla oraz zaprzyjaźniony strażak z Mościsk Jurij Blaguta, z którym kontakty jednostka OSP z Niebylca utrzymuje do dzisiaj. Pogrzeb Stefana odbył się 8 września 2007 r. w obrządku greckokatolickim, a po pogrzebie delegacja niebyleckich strażaków odwiedziła cmentarz Łyczakowski, cmentarz Orląt Lwowskich oraz inne zabytki lwowskie.

                 19 stycznia 2008 r. zmarł niespodziewanie dh Tadeusz Magiera, w latach 1991-1996 wiceprezes OSP Niebylec, później członek komisji rewizyjnej, nade wszystko jednak bardzo lubiany i szanowany kolega, bardzo aktywnie uczestniczący we wszystkich przedsięwzięciach jednostki. Ze względu na stan zdrowia rzadziej uczestniczył w akcjach ratunkowych, częściej udzielał się w przedsięwzięciach pozapożarniczych. Był „etatowym bufetowym” w czasie organizowanych przez OSP zabaw dochodowych, uczestniczył w pracach porządkowych jednostki oraz służył swoją radą i pomocą młodszym kolegom. Pogrzeb dha Tadeusza odbył się 21 stycznia 2008 r.

                Nie minął miesiąc, a jednostka poniosła kolejną stratę. Zmarł bowiem dh Jan Kołodziej z Niebylca, członek OSP od 1985 r., w latach 2001-2005 przewodniczący komisji rewizyjnej, człowiek bardzo aktywny, pomocny i zaangażowany w rozwój jednostki. Pogrzeb dha Jana odbył się 29 lutego 2008 r.

             Kolejnym z tej smutnej listy był dh Mieczysław Kudła z Niebylca, zmarły 10 marca 2008 r. Był członkiem OSP od 1960 r., w latach 1964-1969 był członkiem zarządu, w latach 1969-1982 zastępcą naczelnika, w latach 1987-1991 przewodniczącym komisji rewizyjnej, a po roku 1991 członkiem tejże komisji. Dh Mieczysław w latach 60. był sekretarzem Prezydium GRN w Niebylcu, jednym z inicjatorów budowy Ośrodka Zdrowia w Niebylcu. Pogrzeb dha Mieczysława odbył się 12 marca 2008 r.

               17 grudnia 2009 r. w wypadku samochodowym zginął dh Michał Chuchla, syn Antoniego, ówczesnego wiceprezesa zarządu OSP. Michał był dobrze zapowiadającym się strażakiem, członkiem MDP, członkiem drużyny uczestniczącej w zawodach pożarniczych.

                 OSP Niebylec – podobnie jak inne drużyny – to nie tylko jednostka ratownicza. Wykonuje ona bowiem wiele innych funkcji pozapożarniczych i udziela się w środowisku lokalnym. Wyjazdów do różnorakich zdarzeń nie opisujemy, ponieważ są to typowe zajęcia strażaków, możliwe do analizy w kronice jednostki. W każdym roku takich wyjazdów jest kilkadziesiąt – i co charakterystyczne – w  ostatnich latach zmienia się ich powód – coraz mniej jest wyjazdów do pożarów, a więcej do wypadków drogowych, powodzi, poszukiwania zaginionych itp. Strażacy systematycznie uczestniczą w różnych uroczystościach państwowych, lokalnych i kościelnych, uświetniając je i nadając im odpowiednią rangę i oprawę. Od kilkunastu już lat OSP Niebylec w pierwszą niedzielę maja organizuje wyjazd na Kalwarię Pacławską, aby pokłonić się Matce Bożej Kalwaryjskiej, oddać Jej cześć i prosić o opiekę. Po modlitwie na Kalwarii druhowie odbywają wycieczkę w Bieszczady trochę dla oddechu, a trochę w celu umocnienia więzi koleżeńskich. Organizowane są także wydarzenia upowszechniające wiedzę pożarniczą ,szczególnie wśród dzieci i młodzieży. W dniach 19-20 lipca 2008 r. zorganizowano na niebyleckim stadionie Piknik Strażacki, w czasie którego prezentowano sprzęt pożarniczy, m. in. sprzęt do ratownictwa wysokogórskiego, pokazano symulowaną akcję ratowniczo-gaśniczą, były także popisy motolotniarzy, loteria fantowa i wiele innych atrakcji.

                W roku 2009 jednostka liczyła ok. 80 członków i sympatyków. Jednym z nich był nieżyjący już Zbigniew Stachura z Przemyśla, syn Stanisława Stachury, wieloletniego naczelnika OSP Niebylec, bardzo zasłużonego działacza strażackiego nie tylko w Niebylcu, ale także w całym powiecie strzyżowskim. Dzięki jego staraniom, jednostka w sierpniu 2008 r. otrzymała błogosławieństwo Ojca Świętego Benedykta XVI z okazji jubileuszu 100. rocznicy jej założenia. Problemem jednostki od wielu już lat jest duża fluktuacja kadrowa. Młodzi wstępują w szeregi OSP, ale niebawem wyjeżdżają do pracy, na studia, zakładają rodziny i kończą służbę strażacką. Najbardziej wierni strażackiej służbie są druhowie w średnim wieku oraz ci najstarsi, którzy już nie wyjeżdżają do pożaru, ale którzy dbają o image drużyny oraz wspierają swoich młodszych kolegów swoją radą i pomocą.

              Ochotnicza Straż Pożarna w Niebylcu posiada status prawny stowarzyszenia i funkcjonuje w oparciu o dwa akty prawne: ustawę z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (t. j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1372 z późn. zm.) oraz ustawę z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (t. j. Dz. U. z 2019 r. poz. 713). Jako stowarzyszenie, OSP Niebylec działa poprzez swoje organy: walne zgromadzenie, zarząd i komisję rewizyjną. W latach 2007-2016 w skład zarządu wchodzili: Wacław Krupa – prezes zarządu, Antoni Chuchla – wiceprezes zarządu, Paweł Noster – naczelnik, Kazimierz Dziki – zastępca naczelnika, Stanisław Knaź – sekretarz, Józef Sołtys s. Ludwika – skarbnik, Lucjan Bliźniak – członek zarządu ds. MDP, Marek Gajewski – członek zarządu – gospodarz. W roku 2016 dotychczasowy zarząd uznał, że jego czas dobiegł końca, że potrzebna jest zmiana pokoleniowa i w czasie zebrania sprawozdawczego podał się do dymisji. W czasie tego zebrania, dokonano wyboru nowych władz stowarzyszenia. W wyniku tajnego głosowania w skład zarządu weszli: Rafał Kołodziej – prezes zarządu, Stanisław Wesołowski – wiceprezes zarządu, Paweł Wcisło – naczelnik, Maciej Noster – zastępca naczelnika, Robert Haduch – sekretarz, Bartosz Kasprzyk – skarbnik, Józef Dzindzio – członek zarządu, Marek Gajewski – członek zarządu, gospodarz, Lucjan Bliźniak – członek zarządu, konserwator, kierowca. Dwa lata później, wskutek choroby Marka Gajewskiego, jego funkcję objął Mariusz Antonik. W skład komisji rewizyjnej weszli: Krzysztof Sowa – przewodniczący, Leszek Lutak – sekretarz i Marcin Wolan jako członek.

       Wydarzeniem roku 2009 było włączenie jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. KSRG powstał w 1991 roku, a zaczął funkcjonować w roku 1995. Celem jego istnienia jest ujednolicenie działań o charakterze ratowniczym, podejmowanych w sytuacjach zagrożeń życia, zdrowia, mienia lub środowiska przez Państwową Straż Pożarną i inne podmioty ratownicze (głównie Ochotnicze Straże Pożarne). Centralnym organem administracji rządowej w sprawach organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego jest Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej. Swoje zadania KSRG realizuje poprzez koordynację walki z pożarami i innymi klęskami żywiołowymi oraz ratownictwa technicznego, ekologicznego i medycznego na wszystkich szczeblach administracji. Krajowy system ratowniczo-gaśniczy stanowi integralną część systemu bezpieczeństwa państwa i dzieli się na trzy poziomy: powiatowy, wojewódzki i centralny. Funkcjonowanie ochotniczej straży pożarnej w ramach KSRG podnosi jej prestiż, a poprzez dofinansowanie państwa wpływa na poprawę wyposażenia i wyszkolenia jej członków. Stąd też każda OSP dąży do tego, aby funkcjonować w strukturach KSRG, także OSP Niebylec. Czyniono różne zabiegi w tym kierunku, wykorzystując różne możliwości. Dużą pomoc w tym zakresie, prawdopodobnie decydującą, okazała ówczesna i obecna  posłanka do Parlamentu Europejskiego, Elżbieta Łukacijewska. W efekcie różnorakich starań i zabiegów, 27 maja 2009 r. Komendant Główny PSP podjął decyzję o włączeniu OSP Niebylec do KSRG, a 18 sierpnia tegoż roku odbył się uroczysty apel z udziałem ówczesnego komendanta wojewódzkiego PSP w Rzeszowie, st. bryg. Zbigniewa Szablewskiego i komendanta powiatowego PSP w Strzyżowie, bryg. Bogusława Brody. W apelu udział wzięli także przedstawiciele władz strażackich, a mianowicie: prezes ZOPOSP w Strzyżowie Marek Śliwiński, przewodniczący komisji rewizyjnej ZOWOSP w Rzeszowie, Józef Dzindzio, prezes ZGmZOSP w Niebylcu Adam Błądziński, komendant gminny OSP w Niebylcu Stanisław Daszykowski, przedstawiciele samorządu powiatowego – wicestarosta Jan Stodolak, przedstawiciele samorządu gminnego: wójt gminy Niebylec, Zbigniew Korab, przewodnicząca Rady Gminy, Danuta Lęcznar, sekretarz gminy, Antoni Chuchla oraz skarbnik gminy, Edward Wolanin. Obecny był także ówczesny komendant posterunku policji w Niebylcu st. asp. Wiesław Fijałkowski oraz wszyscy druhowie. W czasie apelu komendant wojewódzki przedstawił decyzję Komendanta Głównego PSP, po czym miały miejsce wystąpienia okolicznościowe, przegląd sprzętu i wyposażenia przez władze pożarnicze oraz spotkanie okolicznościowe.

               Już niebawem po włączeniu OSP Niebylec do KSRG okazało się, jak bardzo jest do absorbująca i wymagająca służba. Oto bowiem 25 czerwca 2009 r. jednostka nasza została wezwana do usuwania skutków nagłej powodzi w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Druhowie Rafał Krupa i Lucjan Bliźniak udali się do PSP Strzyżów, skąd z grupą ratowniczą powiatu strzyżowskiego pojechali do Ropczyc, gdzie wypompowywali wodę z zalanych budynków mieszkalnych i budynków użyteczności publicznej. Był to skutek ulewnych deszczy, które nawiedziły okolice Ropczyce i które sprawiły, że niewielka rzeczka Wielopolka zamieniła się w rozszalały żywioł, dokonujący niebywałych zniszczeń na niżej położonych terenach, w tym w samych Ropczycach. Niebyleccy strażacy, przy usuwaniu skutków tej powodzi pracowali na zmiany przez cały tydzień.

                 Dążeniem władz stowarzyszenia, a szczególnie prezesa zarządu Wacława Krupy, było ciągłe i systematyczne uzbrajanie jednostki, wyposażanie jej w coraz to nowocześniejszy sprzęt, dążenie do odpowiedniego wyszkolenia druhów i ambicja, aby jednostka niebylecka była wzorem do naśladowania dla innych. Temu celowi służyło powołanie do życia rozkazem naczelnika z 13 lutego 2010 r. jednostki operacyjno-technicznej (JOT), będącej społecznym odpowiednikiem jednostek ratowniczo-gaśniczych PSP. JOT to pododdział czynnych członków OSP przeznaczony do działań ratowniczych. Osoby działające w jej strukturach muszą posiadać odpowiedni wiek (18-60 lat), aktualne badania lekarskie oraz szkolenie pożarnicze, odpowiednie do zajmowanej funkcji. JOT bierze bezpośredni udział w działaniach ratowniczych, dowódcą JOT jest naczelnik OSP, który swoje zadania wykonuje przy pomocy dowódców niższych szczebli, a więc zastępcy naczelnika, dowódcy plutonu, dowódcy sekcji. W czasie akcji ratowniczych działaniami JOT dowodzi naczelnik, a pomagają mu w tym dowódcy zastępów. Naczelnik OSP ponosi odpowiedzialność statutową za przygotowanie do działań, gotowość bojową i sprawność JOT, a także zapewnienie bezpieczeństwa strażaków ratowników OSP. Zdecydowano również o zakupie nowego kompresora, klucza pneumatycznego oraz łomu uniwersalnego. Zakupiono także nowe drzwi garażowe. Z końcem 2010 r. zorganizowano stanowisko dowodzenia, które zostało wyposażone w sprzęt audiowizualny, laptop z podłączeniem do Internetu oraz podstawowe meble. Laptop wraz z drukarką oraz materiały budowlane niezbędne do przystosowania pomieszczenia do tego celu ofiarował dh Rafał Kołodziej. Nie tylko działania ratownicze i organizatorskie były przedmiotem zainteresowania strażaków. W lutym 2010 r. podjęto także decyzję o ufundowaniu krzyża misyjnego ma niebyleckim cmentarzu, a w sierpniu 2010 r. ufundowano kapliczkę św. Floriana obok remizy. Druhowie Marcin i Rafał Kołodziej przekazali materiały budowlane, z których wybudowano cokół pod kapliczkę oraz wykonano obróbki drzwi garażowych. Wartość przekazanych materiałów, to kwota 3000 zł. Podjętą w lutym decyzję o ufundowaniu krzyża misyjnego, zrealizowano jesienią 2010 r. Krzyż ma wysokość 5,5 m, a przy jego wykonaniu pracowali druhowie: Wacław Krupa, Kazimierz Dziki, Leszek Jasiński, Lucjan Bliźniak, Rafał Krupa i Stanisław Knaź. Po wykonaniu prac spawalniczych konstrukcja krzyża została pokryta fakturowaną blachą, a zwieńczenie stanowi korona cierniowa. Krzyż został postawiony w centralnym miejscu na cmentarzu parafialnym, obok grobowca niebyleckich kapłanów i poświęcony przez ks. Stanisława Stęchłego, w uroczystość Wszystkich Świętych 2010 r.

                 10 kwietnia 2010 r. całą Polskę obiegła tragiczna wiadomość. W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem (Rosja) zginął prezydent RP Lech Kaczyński i jego żona Maria Kaczyńska, ostatni prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, przedstawiciele polskiej sceny politycznej – posłowie reprezentujący wszystkie kluby sejmowe, senatorowie, szefowie ważnych instytucji państwowych, dowódcy rodzajów sił zbrojnych, przedstawiciele kościołów, rodzin katyńskich, funkcjonariusze BOR i załoga samolotu. Wszyscy lecieli na uroczystości rocznicowe do Katynia, by uczcić oficerów polskich, pomordowanych przez NKWD w 1941 r. 14 kwietnia 2010 r. sprowadzono do Polski ciała prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Wobec tak tragicznej sytuacji, która jednocześnie zjednoczyła naród i sprawiła, że chociaż przez chwilę byliśmy wspólnotą, przedstawiciele niebyleckich strażaków w składzie: Wacław Krupa, Antoni Chuchla, Stanisław Knaź, Lucjan Bliźniak i Józef Sołtys wraz ze ówczesnym starostą Robertem Godkiem, wójtem Zbigniewem Korabem oraz delegacją powiatu strzyżowskiego, udała się do Warszawy powitać na jej ulicach ciała zmarłych oraz oddać hołd parze prezydenckiej w Pałacu Prezydenckim.

             Od połowy maja do połowy czerwca 2010 r. znaczną część województwa podkarpackiego nawiedziła ogromna powódź, która spowodowała osuwanie się ziemi w różnych częściach powiatu strzyżowskiego. Nasi druhowie prowadzili działania ratownicze na terenie Niebylca, zabezpieczając workami z piaskiem budynki szkoły, GS „SCh”, zabudowania b. SKR, w Połomi ochraniając młyn, zapewniali przejezdność drogi powiatowej relacji Niebylec-Konieczkowa, a w Lutczy bronili przed zalaniem drogę krajową S-9. Druhowie udrażniali rzekę w Gwoździance, na której powstał zator wskutek osunięcia się ziemi oraz rzekę Gwoźnica, na której powstała zapora z drzew z usuniętej ziemi. W tym samym czasie zastęp niebyleckich druhów został skierowany do akcji ratunkowej w m. Borowa w gminie Czermin w powiecie mieleckim, do zabezpieczania wałów przeciwpowodziowych na Wiśle. Dnia 6 czerwca nasi druhowie (Stanisław Wesołowski, Leszek Jasiński, Krzysztof Sowa, Wacław Krupa, Lucjan Bliźniak, Damian Panocha, Damian Lasota i Michał Knaś) prowadzili akcję ratunkową we wsi Furmany w gminie Gorzyce. Pracowali tam przy umacnianiu i uszczelnianiu wałów przeciwpowodziowych nad Wisłą, Wisłokiem i Łęgiem, później pompowali wodę z zalanych zabudowań, myli zamulone pomieszczenia i oczyszczali teren po opadnięciu wody. W gminie Gorzyce niebyleccy druhowie pracowali jeszcze w sierpniu 2010 r. przy zabezpieczaniu i oświetlaniu wałów przeciwpowodziowych. Łącznie w roku 2010 r. przepracowano przy akcjach przeciwpowodziowych poza gminą Niebylec ponad 2 tysiące godzin.

          Po wielu miesiącach starań i zabiegów i po przeprowadzonym przetargu, zakupiono nowy ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy GCBA-MAN-TGM 340-18. Oczywiście główny ciężar zakupu poniosła Gmina Niebylec, która przeznaczyła na ten cel część środków budżetowych oraz pozyskała na ten cel środki pomocowe, ale jednostka także zaangażowała część swoich środków. Samochód został przystosowany do celów pożarniczych w Firmie Stolarczyk w Kielcach i 15 października 2010 r. sprowadzony do Niebylca. Miesiąc po tym wydarzeniu, 13 listopada 2010 r. zorganizowano uroczyste poświęcenie nowego pojazdu pożarniczego. Centralnym punktem uroczystości była msza św. w kościele parafialnym, sprawowana przez ks. proboszcza Stanisława Stęchłego oraz gminnego kapelana strażaków ks. Artura Grzędę, proboszcza z Połomi, po której przedstawiciele władz strażackich z sekretarzem ZOWZOSP w Rzeszowie Mieczysławem Kotem, przewodniczącym komisji rewizyjnej ZOWZOSP w Rzeszowie Józefem Dzindzio, komendantem powiatowym PSP w Strzyżowie Bogusławem Brodą, prezesem Zarządu Gminnego ZOSP w Niebylcu Adamem Błądzińskim, komendantem gminnym ZOSP Stanisławem Daszykowskim, wójtem Gminy Niebylec Zbigniewem Korabem i przewodniczącą Rady Gminy Danutą Lęcznar zebrali się obok remizy strażackiej, gdzie dokonano poświęcenia nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Po uroczystym apelu druhowie oraz zaproszeni goście zebrali się na uroczystym obiedzie, po którym odbyła się zabawa okolicznościowa.

            Ostatnim wydarzeniem roku 2010 był wyjazd do Warszawy po odbiór pompy szlamowej, ofiarowanej przez Fundację WOŚP, po którą udała się delegacja w składzie: Wacław Krupa, Rafał Krupa, Paweł Noster, Rafał Kołodziej, Leszek Jasiński i Lucjan Bliźniak. Po tragicznych wydarzeniach roku bieżącego, kiedy okazało się, że wiele jednostek ma utrudnioną walkę z powodzią ze względu na brak podstawowego sprzętu, Jerzy Owsiak postanowił zakupić ze środków WOŚP 576 szt. pomp szlamowych i agregatów prądotwórczych dla 174 jednostek OSP. Jedną z tych jednostek była OSP Niebylec, a uroczystość przekazania ofiarowanego sprzętu odbyła się 18 grudnia 2010 r. na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

            Rok 2010 był rokiem wzmożonej pracy druhów i znamionował konieczność przystosowania do nowych warunków pracy. Już nie pożary, ale inne zdarzenia, takie jak powodzie, osuwiska, zdarzenia drogowe, będą głównym przedmiotem działania strażaków. Ale praca strażaków, to nie tylko działania ratunkowe, ale także czynienie dobra na rzecz lokalnej społeczności. Do takich przedsięwzięć zaliczyć można uświetnianie obchodów Dnia Dziecka w miejscowej szkole, usuwanie zanieczyszczeń z lokalnych rzek, zapewnianie bezpieczeństwa w czasie lokalnych wydarzeń kulturalnych, systematyczne zabezpieczanie trasy Rajdu Rzeszowskiego, przebiegającego przez gminę Niebylec itp. Strażacy to ludzie wrażliwi, empatyczni i czuli na krzywdę i potrzeby innych. Stąd też gotowi są dzielić się z innymi. Przykładem był udział w przekazaniu zakupionych przez gminę Niebylec mundurów koszarowych zaprzyjaźnionym strażakom z Mościsk (Ukraina) w listopadzie 2011 r. W wyjeździe udział wzięli druhowie z OSP Niebylec: Wacław Krupa, Antoni Chuchla, Stanisław Knaź, Leszek Jasiński, Leszek Lutak, Andrzej Kowalski oraz druhowie z innych jednostek w gminie. Delegacja odwiedziła także grób zmarłego w 2007 r. przyjaciela, Stefana Popowicza.

         Końcem roku 2011 zmarł zasłużony  zasłużony dla OSP Niebylec strażak, dh Edward Antonik. Urodził się 17 listopada 1932 r., mieszkał w Jaworniku, a do straży pożarnej należał od 1955 r. W latach 1983-1987 był członkiem Komisji Rewizyjnej, a w latach 1966-1995 reprezentował jednostkę w poczcie sztandarowym. Był odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa.

              W roku 2011 zarząd OSP Niebylec odbył siedem posiedzeń, podejmując 6 uchwał w sprawach remontowych oraz przyjął w poczet członków OSP Leszka Lutaka i Wojciecha Knazia.

                 Jak to już niejednokrotnie podkreślano, działalność strażacka jest działalnością bardzo różnorodną, wszak OSP nie tylko pełni funkcję ratunkową, ale także wiele innych funkcji i ról społecznych. Bardzo wyraźnie można to dostrzec na przykładzie 2012 r. Jednostka wyjeżdżała wówczas 30 razy do zdarzeń bardzo różnorodnych, od pożaru hali po b. SKR w Nowej Wsi poczynając, a na pożarze stodoły w Bliziance kończąc. Były także wyjazdy do wypadków drogowych, gaszenia bezmyślnie wzniecanych pożarów traw, do udrażniania studzienek kanalizacyjnych, do czyszczenia plam po rozlanym oleju na drodze publicznej itp. W czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, jednostka nasza, jako jednostka KSRG pełniła 48 godzinne dyżury, czuwając nad bezpieczeństwem drogowym. W czerwcu 2012 r. druhowie nasi, wraz z innymi strażakami z niebyleckiej gminy uczestniczyli w uroczystości odpustowej w miejscowości Strzelczyska na Ukrainie, w czasie której przekazano tamtejszym strażakom samochód pożarniczy, wycofany z użytkowania przez OSP Konieczkowa. W czasie uroczystości obecni byli druhowie z wszystkich jednostek gminy Niebylec, konsul generalny RP we Lwowie, deputowani do parlamentu ukraińskiego oraz przedstawiciele władz gminy Niebylec z wójtem Zbigniewem Korabem i ks. Arturem Grzędą, kapelanem gminnym strażaków na czele.

               Rok 2012 miewał także smutne chwile. Oto bowiem w kwietniu tegoż roku zmarł dh Jan Stawarz, w maju pożegnano dha Ireneusza Kawalca, a w lipcu na cmentarz odprowadzono Edwarda Oślizło, wieloletniego komendanta posterunku MO w Niebylcu, zaprzyjaźnionego z jednostką.

             Jednostka OSP Niebylec należy do najlepszych jednostek straży pożarnej – dobrze wyposażona, sprawna, wyszkolona, stanowi wzór do naśladowania. Wiele w tym zasługi jej wieloletniego prezesa, pełniącego tę funkcje od 1984 r., dha Wacława Krupy, który potrafi zmobilizować swoich kolegów do działania, zachęcić młodych do wstępowania w strażackie szeregi, a swoją postawą starszego kolegi wskazać, jak powinno się realizować zadania strażaka ochotnika. Zaryzykować można tezę, że wszystko co jednostka posiada i jak wygląda, jak jest oceniana i profilowana, w dużej mierze zależy od pracy, postawy i zaangażowania druha Wacława, a teraz jego następcy, druha Rafała Kołodzieja. Dlatego też staraniem kolegów, dh Wacław Krupa został w 2012 r., uchwałą Prezydium ZG ZOSP w Warszawie odznaczony najwyższym odznaczeniem strażackim, Złotym Znakiem Związku. Odznaczenie zostało wręczone druhowi Wacławowi w czasie walnego zebrania w dniu 26 stycznia 2013 r., a aktu dekoracji dokonał dh Józef Dzindzio, przewodniczący komisji rewizyjnej Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP w Rzeszowie, w asyście dha Zbigniewa Koraba, wiceprezesa Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP w Strzyżowie, a zarazem wójta gminy Niebylec. W uroczystości udział wzięli ponadto: komendant powiatowy PSP, Piotr Rędziniak, radna powiatu strzyżowskiego, Maria Chuchla, komendant gminny ZOSP w Niebylcu, Stanisław Daszykowski, radna Rady Gminy Niebylec, Małgorzata Lasota, sekretarz gminy Niebylec, Antoni Chuchla, skarbnik gminy Niebylec, Edward Wolanin oraz sołtys wsi Niebylec, Józef Sołtys.

       Postawa druha Wacława Krupy miała zapewne wpływ na zachowania i zainteresowania jego syna Rafała, który postanowił zostać strażakiem i podjął studia w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie, a 4 maja 2013 r. odbyła się jego promocja oficerska, jako jednego z 453 absolwentów. W uroczystej promocji na Placu Piłsudskiego w Warszawie, oprócz rodziny Rafała, udział wzięli także druhowie z niebyleckiej jednostki, wszak Rafał nadal pozostaje strażakiem ochotnikiem. W promocji wzięli więc udział druhowie: Lucjan Bliźniak, Rafał Kołodziej, Stanisław Knaź, Maciej Noster i Józef Sołtys.

                Wydarzeniami roku 2013 z dziedziny pożarniczej były ćwiczenia taktyczne służb ratowniczych, uzyskanie uprawnień ratownika medycznego przez niektórych druhów oraz powiatowe zawody pożarnicze. Wspomniane ćwiczenie służb ratowniczych nosiło kryptonim „Strzyżów 2013”, a miejscem zgrupowania była stacja paliw „Elkar” w Wyżnem. Realizowano trzy scenariusze: katastrofa budowlana, spowodowana wybuchem pieca c.o., pożar w zakładzie pracy w hali produkcyjnej oraz wypadek drogowy z udziałem cysterny z paliwem. OSP Niebylec została zadysponowana do zabezpieczenia wypadku drogowego na drodze krajowej S-19, w pobliżu mostu na rzece Wisłok, gdzie doszło do pozorowanego wycieku oleju napędowego i skażenia wody w rzece. W akcji uczestniczyli druhowie: Rafał Kołodziej, Maciej Noster, Stanisław Wesołowski i Mirosław Lenart. Trzej pierwsi, wyposażeni w narzędzia hydrauliczne, udali się do wraku samochodu osobowego, w którym uwięzione zostały cztery osoby, aby je uwolnić, Mirosław Lenart wraz z druhem z innej jednostki został skierowany w pobliże wycieku, w celu zabezpieczenia go przed zapłonem, natomiast dh Lucjan Bliźniak otrzymał zadanie przygotowania lądowiska dla Lotniczego Pogotowia Ratowniczego, ponieważ jeden z poszkodowanych wymagał pilnej hospitalizacji. Ćwiczeniami kierował zastępca podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP w Rzeszowie, st. bryg. Jan Ziobro.

             Już niebawem miało się okazać, jak ważne i przydatne były to ćwiczenia. Oto bowiem 14 czerwca tegoż roku wybuch gazu w m. Baryczka, spowodował zawalenie się budynku mieszkalnego. Zdarzenie to wywołało ogromny chaos, kilka osób zostało rannych, a położenie budynku obok ruchliwej drogi S-19 i spowodowało utrudnienia w ruchu drogowym. W akcji, obok jednostki z Niebylca udział wzięły jednostki z Połomi, Baryczki, Blizianki i okolicznych wsi, a także PSP ze Strzyżowa. Właściciel budynku został bardzo poparzony, wskutek czego przetransportowano go śmigłowcem z LPR z Sanoka do Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej k. Lublina, a pozostali poszkodowani zostali zaopatrzeni na miejscu. Akcja ratunkowa trwała kilka godzin, strażacy porządkowali gruzowisko, przeszukując je i dogaszając pożar oraz rozładowywali powstały wskutek wybuchu korek na drodze.

             Drugim z istotnych wydarzeń roku 2013 było uzyskanie przez dwóch druhów – Pawła Wcisło Mirosława Lenarta – tytułu ratownika medycznego, poprzedzone zdaniem egzaminu państwowego z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Druhowie ci uczestniczyli bowiem w projekcie realizowanym przez OSP Konieczkowa pn. „Mobilny i wyszkolony strażak ochotnik, gwarancją bezpieczeństwa” i odbyli 66 godzin szkoleń teoretyczno-praktycznych, będących podstawą przyznania takiego tytułu.

               Trzecim ważnym wydarzeniem były Powiatowe Zawody Sportowo-Pożarnicze, w których OSP Niebylec, w kategorii C (kobiety) zajęła II miejsce, uzyskując 133,36 pkt. Miejsce I zajęła OSP Tułkowice – 132,98 pkt., miejsce III – OSP Godowa Dolna – 135,82 pkt., miejsce IV – OSP Lubla – 147,82 pkt. i miejsce V – OSP Pstrągowa Dolna – 173,48 pkt. W skład niebyleckiej drużyny OSP weszły: Karolina Ćwiąkała, Katarzyna Wesołowska, Kinga Pięciak, Monika Krupska, Monika Walus, Martyna Gorczyca, Joanna Sołtys i Anna Baszak.

        Nabyciu nowych doświadczeń oraz doskonaleniu sprawności służyć miało zorganizowane w 2015 r. przez Komendę Powiatową PSP w Strzyżowie szkolenie teoretyczne i praktyczne działań ratowniczych na lodzie, w którym udział wzięli druhowie z OSP Niebylec. Pięciu z nich uczestniczyło w kilkugodzinnym wykładzie, a następnego dnia zapoznali się z praktyką działań ratowniczych w przeręblu. W ramach zajęć praktycznych druhowie z OSP Niebylec, wraz z druhami z OSP Jawornik ćwiczyli techniki poruszania się na lodzie w celu dotarcia do poszkodowanych, ćwiczyli także samoratowanie i wydobywanie tonącego z przerębla bez przyrządów, ze sprzętem specjalistycznym oraz z użyciem sprzętu przypadkowego (użycie drabiny, deski, węża strażackiego). W trakcie ćwiczeń wykorzystano kombinezon suchy oraz piankowy, kamizelki wypornościowe, rzutki, kolce lodowe, sanie lodowe itp. Druh Paweł Wcisło oraz Mirosław Lenart ćwiczyli bezpośrednio na tafli lodowej i w przeręblu, natomiast druhowie Rafał Kołodziej, Lucjan Bliźniak i Leszek Lutak ćwiczyli techniki asekuracji i pomocy z brzegu rzeki. Te i inne ćwiczenia świadczą o różnorodności ćwiczeń, ale także o dążeniu do doskonałości niebyleckich druhów i ich ambicji do bycia najlepszymi. W ów kontekst wpisuje się udział druhny Kingi Wcisło (z domu Pięciak) w III Ogólnopolskich Mistrzostwach OSP w Narciarstwie w m. Jaworki-Homole, w których Kinga, w konkurencji indywidualnej slalomu giganta zajęła jedną z czołowych lokat na 290 uczestników. Zjazd utrudniał fakt, że zawodnicy ubrani byli w ubranie specjalne typu Nomex, a na głowie mieli hełm bojowy.

               Wydarzeniem bez precedensu, w które zaangażowali się niebyleccy strażacy było wręczenie krzyża misyjnego jednemu z kapłanów pochodzących z naszej gminy, a mianowicie br. Benedyktowi Pączce OFMCap, pochodzącemu z Konieczkowej. Wydarzenie odbywało się w dniach 7-8 września 2013 r. i poprzedzało wyjazd br. Benedykta na misje do Republiki Południowej Afryki. Do Niebylca przyjechali wolontariusze z Krakowa, jego współbracia, przyjaciele podróżnicy, artyści, którzy opowiadali o Afryce, organizowali warsztaty afrykańskie, prowadzili odczyty, a także prezentowali zdjęcia z tego kontynentu. W sali widowiskowo-sportowej w Niebylcu odbyła się wystawa fotografii „Śladami K. Nowaka, polskiego podróżnika”, który przemierzył Afrykę rowerem. Centralnym punktem uroczystości była afrykańska msza św., w czasie której przełożeni br.. Benedykta wręczyli mu krzyż misyjny, mający go chronić przed złem i pomagać  w trudnej i odpowiedzialnej pracy misjonarza.

            Smutno rozpoczął się rok 2014. Oto 25 stycznia 2014 r. odszedł z naszych szeregów dh Antoni Stasiowski, człowiek bardzo wrażliwy, pogodny i życzliwy. Odszedł zbyt wcześnie, przegrywając walkę z rakiem. Jego pogrzeb odbył się 27 stycznia tegoż roku i zgromadził wszystkie poczty sztandarowe z gminy, wszak Antek był członkiem pocztu sztandarowego niebyleckiej jednostki. Do niebyleckiej straży ochotniczej wstąpił w 2001 r., a od 2010 r. był członkiem zarządu. Dnia 14 grudnia tegoż roku wszyscy pożegnaliśmy dha Mariana Stasiowskiego (zmarł 12 grudnia 2014 r.), ojca dha Antoniego zmarłego w styczniu. Dh Marian Stasiowski urodził się 3 lipca 1927 r., do OSP Niebylec wstąpił w 1961 r., w latach 1969-1982 był członkiem zarządu, pełniąc funkcję gospodarza.

               Podobnie jak w latach ubiegłych, w roku 2014, jednostka OSP Niebylec aktywnie uczestniczyła we wszystkich akcjach ratunkowych oraz przedsięwzięciach na rzecz lokalnej społeczności. A to uświetnianie świąt państwowych (3 maja, 11 listopada), uroczystości lokalnych (Dni Gminy Niebylec), świąt religijnych (odpust 4 maja), uczestnictwo w akcji Szlachetna Paczka, wyjazd na Kalwarię Pacławską, a to spotkanie z przedszkolakami z okazji Dnia Dziecka i wiele innych.

            Druhowie uczestniczyli w dwóch wydarzeniach, które zaliczyć można do lokalnych uroczystości patriotycznych. Jednym z nich była 600. rocznica założenia wsi Jawornik, jednej z najstarszych miejscowości w gminie Niebylec. Poczet sztandarowy OSP Niebylec uczestniczył w uroczystej sumie, a później w uroczystościach jubileuszowych. Drugim z tych wydarzeń była 550. rocznica fundacji parafii konieczkowsko-niebyleckiej. Druhowie z pocztem sztandarowym uczestniczyli w jubileuszowej mszy św. sprawowanej przez biskupa ordynariusza Jana Wątrobę, w asyście księży rodaków i miejscowych kapłanów. Jako wotum jubileuszowe jednostka niebylecka wykonała krzyż misyjny usytuowany na dziedzińcu kościelnym. Koszty wykonania krzyża zostały poniesione przez księdza proboszcza, natomiast jego wykonanie, to efekt pracy druhów: Wacława Krupy, który kierował całością robót, Lucjana Bliźniaka, Stanisława Knazia, Leszka Lutaka, Leszka Jasińskiego, Ryszarda Stasiowskiego, Kazimierza Dzikiego, Rafała Kołodzieja, Stanisława Wesołowskiego i Mariusza Pankiewicza. W tygodniu poprzedzającym jubileusz krzyż został ustawiony obok świątyni.

                  W roku 2014 strażacy niebyleckiej jednostki najczęściej wyjeżdżali do zdarzeń i wypadków drogowych, rzadziej do pożarów. Te które powstawały, to efekt ludzkiej bezmyślności, a więc wypalanie traw, ściernisk i nieużytków, nieostrożność w obchodzeniu się z ogniem oraz lekkomyślność. Zdecydowanie mniej było podtopień spowodowanych ulewnymi deszczami, ale wzrosła liczba interwencji i wyjazdów w celu likwidacji szkód spowodowanych wichurami i trąbami powietrznymi. W akcjach ratowniczych najczęściej uczestniczyli druhowie: Mirosław Lenart – 34 wyjazdy, Wacław Krupa – 31, Leszek Lutak – 29, Lucjan Bliźniak – 20, Bartosz Kasprzyk – 17 i Piotr Ziobro – 17.

               Dążeniem niebyleckich druhów, niemalże obsesją było osiąganie jak najlepszych wyników w ratownictwie, stąd też podejmowali różnorakie inicjatywy oraz bardzo chętnie uczestniczyli w różnych ćwiczeniach. W maju 2015 r., decyzją zarządu Towarzystwa wdrożony został system powiadamiania alarmowego za pomocą telefonów komórkowych, ALARMOWANIE.PL. Od tego momentu na telefon każdego strażaka przesyłano sygnał, oznaczający dyspozycję jednostki do wyjazdu alarmowego. Miesiąc później, w czerwcu 2015 r. druhowie Paweł Wcisło i Mirosław Lenart uczestniczyli w szkoleniu z zakresu działań przeciwpowodziowych organizowanym przez PSP w Strzyżowie w Strzegocicach, w powiecie dębickim. Ćwiczenia praktyczne i teoretyczne prowadzili doświadczeni płetwonurkowie, sternicy i ratownicy WOPR, a uczestnicy szkolenia doskonalili techniki skoków do wody, przeprawę na drugi brzeg rzeki metodami „trójki”, „pary”, „V-ki”, ewakuacji poszkodowanego przy pomocy odcinka węża W-75, poznawali techniki ratunkowe proste, technikę „żaby”, „V-ke”, pływanie pontonem, wciąganie poszkodowanego na ponton. W ramach szkolenia kursanci poznali węzły używane w ratownictwie wodnym oraz budowę „mostu” nad rzeką, dzięki czemu mogli ewakuować poszkodowanego na pontonie. Poznali także zasady użycia łodzi płaskodennej na wodzie, zasady BHP na pokładzie, obowiązki załogi, pływanie przy użyciu wioseł, zasady rzutu kołem ratunkowym oraz podejmowania poszkodowanego.

            Wydarzeniem roku 2016 była 110. rocznica założenia OSP w Niebylcu. Uroczystość z tej okazji odbyła się 24 września tegoż roku, a rozpoczęła ją msza św. koncelebrowana w niebyleckim kościele parafialnym pw. Znalezienia Świętego Krzyża, której przewodniczył
ks. prałat Stanisław Stęchły. On też wygłosił okazjonalną homilię, w której podkreślił odwagę i męstwo strażaków, nawiązując do postawy św. Floriana oraz zwrócił uwagę na ich przywiązanie do wartości i wierność tradycji. Momentem bardzo wzruszającym była modlitwa za zmarłych strażaków i ich wywołanie w czasie eucharystii. Dalsza część uroczystości odbywała się na placu obok remizy, a udział w niej wzięli mieszkańcy Niebylca i okolic, poczty sztandarowe sąsiednich jednostek, przyjaciele z Ukrainy: komendant mościskiej straży pożarnej płk. Jurij Blaguta oraz wójt gminy Lipniki, Eugeniusz Dorosz, prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP w Rzeszowie Janusz Konieczny, starosta strzyżowski Robert Godek, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Strzyżowskiego Maria Chuchla, komendant PSP w Strzyżowie Piotr Rędziniak, prezes Zarządu Powiatowego ZOSP w Strzyżowie dh Marek Śliwiński, burmistrz Strzyżowa Mariusz Kawa, wójt gminy Niebylec Zbigniew Korab, przewodnicząca Rady Gminy Niebylec Danuta Lęcznar, prezes Zarządu Powiatowego ZOSP w Niebylcu Adam Błądziński, komendant powiatowy ZOSP w Niebylcu Stanisław Daszykowski, proboszcz niebylecki ks. Czesław Goraj, komendant Posterunku Policji w Czudcu Dariusz Twardosz, prezes GS „SCH” w Niebylcu Marian Bobowski, dyrektor Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego w Niebylcu Iwona Flisiak, dyrektor GOK Niebylec Agnieszka Cynar, sołtys wsi Niebylec Józef Sołtys oraz Państwo Teresa i Jan Nowosadowie – honorowi Obywatele Gminy Niebylec. Po przedstawieniu historii jednostki oraz po okolicznościowych wystąpieniach, odbyła się dekoracja medalami i odznakami honorowymi, której dokonali prezes ZW ZOSP w Rzeszowie Janusz Konieczny, prezes ZP ZOSP w Strzyżowie Marek Śliwiński, starosta strzyżowski Robert Godek oraz wójt gminy Niebylec Zbigniew Korab. Owe odznaczenia i medale otrzymali druhowie:

  • Józef Sołtys s. Kazimierza – Złoty Znak Związku,
  • Józef Dzindzio – Medal Honorowy im. Bolesława Chomicza,
  • Lucjan Bliźniak, Andrzej Kowalski i Ryszard Stasiowski – Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa,
  • Marek Gajewski, Bartosz Kasprzyk, Paweł Noster, Krzysztof Sowa i Stanisław Wesołowski – Srebrny Medal za Zasługi dla Pożarnictwa,
  • Rafał Kołodziej, Mirosław Lenart, Maciej Noster, Paweł Wcisło i Piotr Ziobro – Brązowy Medal za Zasługi dla Pożarnictwa,
  • Robert Haduch, Leszek Lutak, Mariusz Pankiewicz i Marcin Wolan – Odznaka Wzorowy Strażak.

           Ów uroczysty apel, który prowadził dh Antoni Chuchla, zakończyła defilada pododdziałów. Dowódcą uroczystości był st. asp. Wacław Jarosz z Komendy Powiatowej PSP w Strzyżowie.

                  OSP w Niebylcu troszczy się nie tylko o fachowość w działaniach ratowniczych, ale także o odpowiedni image, swoją historię oraz stan członków nie tylko czynnych, chociaż oni są najważniejsi, ale także o członków honorowych, ponieważ to oni są wsparciem dla ratowników w bardzo trudnych chwilach. W styczniu 2017 r. w poczet członków honorowych przyjęto p. Marzenę Kasprzyk, żonę dha Bartosza Kasprzyka, której powierzono prowadzenie kroniki strażackiej. Do tej pory bowiem kronikarką jednostki była druhna Halina Sołtys, żona dha Józefa Sołtysa, wieloletniego skarbnika, która czyniła to bardzo sumiennie i starannie, często ozdabiając spisywane teksty odręcznymi rysunkami, które wykonywała z wielkim kunsztem. W poczet członków honorowych przyjęto także proboszcza niebyleckiego, ks. dra. Czesława Goraja.

             Do listy zmarłych druhów dopisać trzeba zmarłego w maju 2017 r. dha Kazimierza Sieczkowskiego z Jawornika oraz zmarłego 26 lutego 2018 r. dha Kazimierza Kasprzyka z Niebylca. Dh Kazimierz Sieczkowski do OSP Niebylec należał od 1958 r., w latach 1983-2001 był członkiem Komisji Rewizyjnej. Dh Kazimierz Kasprzyk był kierowcą i także członkiem Komisji Rewizyjnej Cześć Ich Pamięci!

            Podstawową działalnością straży pożarnej jest działalność ratunkowa, która jeszcze nie tak dawno ograniczała się prawie wyłącznie do gaszenia pożarów. W czasach nam współczesnych, działalność ta ulegała znacznemu poszerzeniu. Dzisiaj już nie tylko pożary, ale także, a może przede wszystkim, likwidowanie skutków powodzi, oblodzeń, osuwisk, ratownictwo drogowe, ratownictwo medyczne, jest także przedmiotem działania straży pożarnej, która wina nosić miano służb ratunkowych. W ów kontekst bardzo wyraźnie wpisuje się OSP w Niebylcu, która rocznie ok. 30 razy wyjeżdża do różnych zdarzeń, zarówno na terenie gminy, jak również poza jej teren, wszak jest jednostką należącą do KSRG. Jako jednostka bardzo dobrze wyposażona uczestniczyła w likwidacji skutków powodzi w okolicy Ropczyc, Sędziszowa i Zagorzyc, gaszeniu pożaru w Fabryce Mebli w Strzyżowie, kurników w Babicy i Konieczkowej, usuwaniu skutków powodzi i osuwisk w gminie Niebylec i całym powiecie strzyżowskim, bardzo często jest wzywana do wypadków drogowych, szczególnie na drodze krajowej S-19. To tylko niektóre zdarzenie, w których uczestniczy niebylecka straż pożarna, podane tytułem przykładu.

            Obok wyjazdów do zdarzeń ratunkowych, OSP Niebylec uczestniczy we wszystkich we wszystkich wydarzeniach i świętach państwowych, lokalnych i religijnych, podnosząc ich rangę i nadając im właściwą oprawę. Jednostka systematycznie uczestniczy w uroczystościach  z okazji święta 3 Maja i 11 Listopada, uświetnia uroczystości Dni Gminy Niebylec, zapewniając jednocześnie ich bezpieczeństwo, a także uwzniośla doroczny odpust parafialny. Stało się już tradycją, że jednostka – od kilkunastu już lat – systematycznie organizuje w pierwszą niedzielę maja każdego roku wyjazd na Kalwarię Pacławską do Matki Bożej Kalwaryjskiej w dziękczynnej pielgrzymce i z prośbą o dalsze błogosławieństwo, stając się wzorem dla innych. Od kilku lat, razem z OSP Niebylec pielgrzymuje OSP Baryczka i OSP Lutcza. W pięcioletnich odstępach czasu niebyleccy strażacy uczestniczą – wraz z innymi druhami – w pielgrzymce do Matki Bożej Jasnogórskiej. Ostatni taki wyjazd odbył się w kwietniu 2015 r. Innym rodzajem działalności pozapożarniczej, jest coroczna pomoc w organizacji Rajdu Rzeszowskiego, którego trasa wiedzie przez gminę Niebylec oraz uczestnictwo w przedsięwzięciu „Szlachetna Paczka”, w której OSP Niebylec wraz ze środkiem transportu uczestniczy od 2013 r. Powszechnie znana jest działalność promocyjna i prewencyjna niebyleckich strażaków, zarazem upowszechniająca ochronę przeciwpożarową. Stąd jej częste pokazy działań ratunkowych i sprzętu pożarniczego wśród przedszkolaków i młodzieży szkolnej, które z jednej strony mają rozpropagować zasady bezpiecznego obchodzenia się z ogniem i sposoby postępowania w przypadku zauważenia pożaru, a z drugiej ich celem jest zachęcenie młodzieży szkolnej do wstępowania w strażackie szeregi.

            Wszystko to, a więc działalność ratunkowa oraz działalność pozapożarnicza – pielgrzymowanie, działalność organizacyjna, wychowawcza i kulturalna świadczą o wielkiej wrażliwości niebyleckich strażaków na krzywdę ludzką, o ich religijności oraz przywiązaniu do tradycji i kultury regionalnej, a także o wielkim poczuciu obowiązku w przypadku konieczności wyjazdu z ratunkiem.