torba[1]Druhowie OSP Niebylec zetknęli się z niespodziewanym zdarzeniem 14 listopada 2014 r. Po godzinie 9 w budynku Urzędu Gminy Niebylec doszło do utraty przytomności mieszkańca Gwoźnicy Górnej, mężczyzna miał spore problemy z oddychaniem. W budynku przebywał strażak OSP Niebylec dh Mirosław Lenart, który po wstępnym rozpoznaniu i stwierdzeniu braku krążenia u nieprzytomnego rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Upewniwszy się, że zostało wezwane pogotowie zwrócił się do obecnego na miejscu wiceprezesa OSP Antoniego Chuchli o pilny kontakt z prezesem OSP Wacławem Krupą i szybkie dostarczenie torby PSP R1 z remizy, która oddalona jest o jakieś 80 m. Po mniej niż 5 minutach wraz druhem Wacławem na miejsce dotarł również dh Leszek Lutak wraz sprzętem do pierwszej pomocy. Cały czas kontynuowana była resuscytacja, jednakże od tej pory jej jakość została podniesiona poprzez wprowadzenie oddechu zastępczego przyrządowo wraz z 100% tlenem. Po kolejnych około 8 minutach na miejsce przybył 4-osobowy zespół ratownictwa medycznego ze Strzyżowa, który przeją nieprzytomnego mężczyznę i podjął niesamowitą ponad 50 minutową walkę o jego życie. Druhowie w tym czasie oddzielili osoby postronne i zabezpieczyli przejścia. Niestety zdarzenie to nie miało szczęśliwego finału, pomimo wielkiego wysiłku ratowników medycznych ze Strzyżowa osoba zmarła.
Kilkadziesiąt minut później ponownie doszło do podobnego zdarzenia, nim jeden ze strażaków zdążył odnieść torbę medyczną do remizy tuż przy budynku Urzędu Stanu Cywilnego doszło do utraty przytomności starszego mężczyzny również z Gwoźnicy Górnej. Do pomocy ponownie zaangażowali się druhowie Mirosław Lenart, Leszek Lutak oraz Marian Pakla strażak OSP Konieczkowa. Tym razem jednak mężczyzna odzyskał przytomność, dlatego do czasu przyjazdu ambulansu strażacy zapewnili mu komfort termiczny oraz wsparcie psychiczne. Mężczyzna po przejęciu przez ZRM ze Strzyżowa trafił do szpitala, który jeszcze tego samego dnia opuścił.
Powyższe zdarzenia pokazują, że nigdy nie możemy być pewni kiedy i w jakiej sytuacji możemy się znaleźć. Z powyższego też widać sens szkoleń strażaków-ochotników nie tylko z taktyki pożarniczej, ale również pierwszej pomocy.