Pożar w Gwoźnicy Dolnej - 23 marca 2014 r.

Pożar w Gwoźnicy Dolnej – 23 marca 2014 r.

Około 17:35 w niedzielny wieczór, 23 marca 2014 r. OSP Niebylec zostaje zadysponowana do pożaru budynku mieszkalnego w Gwoźnicy Dolnej w przysiółku Podlas. Na miejsce przybywamy po pewnych problemach ze zlokalizowaniem miejsca zdarzenia wraz z OSP Konieczkowa. Niestety, nie udaje się podjechać GCBA Man w pobliże płonącego budynku zarówno nam jak i GBA Star 244 z OSP Konieczkowa. Znacznie bliżej dociera zastęp lekkiego Iveco 4×4 z Konieczkowej, który dysponuje pewną ilością wody pozwalającej na chwilową obronę budynku gospodarczego znajdującego się tuż przy płonącym obiekcie. Niedopuszczenie do zapłonu budynku gospodarczego było dość istotnym posunięciem ponieważ dodatkowy pożar byłby bardzo trudny do opanowania, ponadto rota strażaków w aparatach ODO eliminuje w budynku kolejne zagrożenie w postaci butli z gazem. W tym czasie powstaje już linia gaśnicza i ratownicy koncentrują się na ratowaniu płonącego drewnianego domu. Na miejsce przybywają dodatkowe zastępy: OSP Gwoźnica Górna (Star 244), JRG Strzyżów (Man oraz Star Man) oraz OSP Jawornik. Wymienione samochody zasilają zbiornik GCBA Man z Niebylca do czasu dogaszania budynku. Dom pomimo drewnianej konstrukcji zachował się w stosunkowo dobrym stanie. Akcja zostaje zakończona, ale nie oznacza to końca naszych problemów. Man z Niebylca stoi na ubiegłorocznej orce „podlanej” wodą z akcji gaśniczej, dodatkowo droga dojazdowa do ugaszonego domu pokryta jest błotnistą mazią. Kierowca Bartosz Kasprzyk po krótkiej naradzie z dwoma „etatowymi” kierowcami z Niebylca Lucjanem Bliźniakiem oraz Pawłem Wcisło obecnymi na akcji decyduje się pokonać podmokły, stromy odcinek prowadzący do drogi gminnej wycofując samochód. Inna decyzja raczej nie wchodziła w rachubę, w miejscu gdzie stał Man prawdopodobnie nie było możliwości nawrotu. Bartek ostrożnie sprowadza samochód na twardą asfaltową nawierzchnię wykazując się opanowaniem i doświadczeniem pozyskanym w pracy zawodowej. OSP Niebylec powraca do remizy około 20, gdzie pozostaje jeszcze sporo pracy przy myciu obłoconego samochodu i czyszczeniu umundurowania. W akcji udział oprócz wymienionych wcześniej strażaków wzięli udział: Daniel Sołtys, Leszek Lutak, Mirosław Lenart, Mariusz Pankiewicz oraz Wojciech Knaś.