Prezes OSP Niebylec dh Wacław Krupa

Prezes OSP Niebylec dh Wacław Krupa

26 stycznia 2013 r. zwołane zostało walne zebranie sprawozdawcze. Na zebraniu zostały poruszone sprawy bieżącego funkcjonowania jednostki, członkowie złożyli sprawozdania dotyczące działał wykonywanych w roku 2012, poruszono kwestie finansowe oraz poddano pod głosowanie udzielenie absolutorium zarządowi na rok następny.NS0-504
Zebranie to jednak wyróżniło się względem większości poprzednich, gdyż w czasie jego trwania dokonano aktu odznaczenia druha Wacława Krupy Złotym Znakiem Związku OSP RP. Jest najwyższe z możliwych odznaczeń związkowych nadawane przez Prezydium Zarządu Głównego ZOSP RP z własnej inicjatywy lub na wniosek Prezydium Zarządu Wojewódzkiego ZOSP RP. Odznaką tą może być uhonorowana osoba lub instytucja, która w sposób znaczący zasłużyła się dla działalności Związku OSP RP, jak również Ochotnicza Straż Pożarna o co najmniej 100-letniej działalności.

Aktu odznaczenia dokonał druh Józef Dzindzio przewodniczący komisji rewizyjnej Zarządu Wojewódzkiego ZOSP RP w Rzeszowie w asyście druha Zbigniewa Koraba wiceprezesa Zarządu Powiatowego ZOSP RP w Strzyżowie oraz prezesa Zarządu Gminnego ZOSP RP w Niebylcu. Ponadto obecni byli st. bryg. mgr inż. Piotr Rędziniak komendant powiatowy PSP w Strzyżowie, komendant gminny ZOSP RP dh Stanisław Daszykowski, Maria Chuchla radna powiatu strzyżowskiego, Małgorzata Lasota radna Rady Gminy Niebylec, Józef Sołtys sołtys sołectwa Niebylec, Antoni Chuchla sekretarz Urzędu Gminy w Niebylecu oraz Edward Wolanin skarbnik UG Niebylec. Akt odznaczenia uczczono lampką szampana i odśpiewaniem tradycyjnego sto lat.

Nikt z zebranych, czy tez nieobecnych członków OSP Niebylec nie miał wątpliwości, iż odznaczenie to udekorowało właściwy mundur. Druh Wacław dla ochotniczego pożarnictwa można stwierdzić, że poświęcił większość życia. Od 1984 roku jest prezesem w jednostce, ale jak sam wspominał na zebraniu już jako dziecko podczas alarmu dobiegał do remizy, by zamykać drzwi po wyjeździe dorosłych druhów i marzył, by kiedyś tak jak oni pojechać do prawdziwej akcji. Marzenia te się spełniały później wielokrotnie, gdyż prawdopodobnie łatwiej będzie zliczyć te akcje OSP Niebylec, w których Wacław Krupa nie brał udziału niż ogromną ilość, gdzie uczestniczył jako ratownik, dowódca czy kierowca. Podobnie sprawa się ma z uroczystościami, w których druhowie biorą udział, czy tez pracami na rzecz jednostki lub lokalnej społeczności. Czas kadencji druha Wacława to prężny rozwój jednostki pod względem zaplecza oraz wyposażenia jednostki. Jest to oczywiście zasługa całego zarządu, ale to zazwyczaj prezes jest motorem napędowym nowych inicjatyw i zmian, których przez te lata było wiele. Choćby „park maszynowy” – najpierw był Star 25 pozyskany przez jednostkę w 1962 r.. w 1996 r. Star 244, w 2000 Polonez Truck, który rozpoczynał nowy rodzaj działalności ratowniczej w jednostce jakim było utworzenie sekcji ratownictwa technicznego. W 2003 r. jednostka pozyskała lekki samochód ratowniczo-gaśniczy marki Ford Transit, który zajął miejsce wspomnianego wcześniej poloneza niestety niesprawdzającego się na naszych terenach podczas akcji. W listopadzie 2010 r. do jednostki trafił GCBA marki MAN GTM 18.340. i jest chyba najwspanialszy dotychczasowy samochód ratowniczo-gaśniczy jaki kiedykolwiek służył strażakom OSP Niebylec. Przejęcie MAN do pododdziału JOT wymagało bardzo wielu starań i zabiegów i jak na uroczystości przekazania podczas okolicznościowej mowy stwierdził wójt gminy Zbigniew Korab – Trzeba mieć marzenia i konsekwentnie je realizować. Słowa te skierowane były do prezesa OSP Niebylec Wacława Krupy, który wraz z zarządem wiele poświęcił dla pozyskania tegoż pojazdu. Sporo warunków trzeba było spełnić, aby OSP Niebylec weszła w skład Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego jaki miał finał w 2009 r. W KSRG nie ma niedomówień jednostka musi być wyposażona, wyszkolona i w każdej chwili gotowa. Tak właśnie w Niebylcu jest, a w największej gotowości zawsze jest prezes druh Wacław. Nie ma znaczenia, czy są godzinny ranne, popołudniowe, północ, święto czy dzień powszedni, dla prezesa nigdy nie jest to ograniczony godzinowo etat, ale wręcz całodobowa służba. Pojazdy OSP to tylko cząstka wyzwań i wymagań dla prawidłowego funkcjonowania jednostki: do tego potrzeba jeszcze masę sprzętu, specjalnego umundurowania, a przede wszystkim ludzi. Prezes też ma do tego specyficzny dar – przez tyle lat przez OSP Niebylec przewinęło się wiele osób, mniej lub bardziej zaangażowanych. Druh Wacław potrafi zmobilizować niezdecydowanych, zatrzymać zaangażowanych i wzbudzić sympatię każdego druha w jednostce. To bardzo ważne, bo druhowie nie mają łatwo w swojej służbie szczególnie w KSRG – by regulaminowo uczestniczyć w akcji trzeba poświęcić wiele swojego czasu na wykonanie stosownych badań lekarskich, spędzić sporo czasu na szkoleniach i oczywiście dać z siebie wszystko podczas akcji. Nie ma za to gratyfikacji pieniężnych poczynając od szeregowego druha, a kończąc na prezesie, pozostaje jednak olbrzymia satysfakcja z niesienia pomocy potrzebującym. W dzisiejszych czasach nie do każdego to przemawia, dlatego ważna rola m.in. prezesa, żeby tych ludzi utrzymać w jednostce oraz by im się po prostu chciało. Wacławowi ta sztuka się udaje, w jego jednostce są druhowie nawet spoza miejscowości. Jednostka musi być również godnie reprezentowana na zewnątrz podczas okolicznościowych uroczystości i świąt – tutaj też są niezastąpieni ludzie, którzy bezinteresownie poświęcą swój czas. Są to przede wszystkim starsi zasłużeni druhowie i z nimi druh Wacław ma wspaniałe relacje.

Prezes Wacław Krupa zatem w 100% zasłużył na najwyższe odznaczenie związkowe jako zwykły ratownik, prezes, wspaniały organizator oraz zwyczajny kolega każdego druha OSP Niebylec. Odznaczenie druha Wacława jest również wyróżnieniem dla całej jednostki OSP Niebylec.70-411
Oby nadal nie brakowało mu energii, chęci i pasji w pracy na rzecz ochotniczego pożarnictwa i trwał w tej aktywności przez długie lata, bo takich ludzi ta organizacja potrzebuje.